W środę 10 lutego o godzinie 20:45 czasu polskiego na Emirates Stadium zmierzą się drużyny Arsenalu i Liverpoolu.
Arsenal wygrał oba spotkania w tym sezonie. Najpierw w Curling Cup 2-1, a potem w lidze na Anfield tym samym stosunkiem bramkowym. W tym drugim meczu zwycięstwo Kanonierom zapewnił Andrei Arshavin, który strzelił 5 bramek w 2 pojedynkach z drużyną The Reds.
Arsenal przegrał jednak 3 ostatnie spotkania ligowe. To ich najgorsza seria od roku, kiedy zremisowali 5 kolejnych spotkań. Liverpool natomiast nie przegrał 7 meczy ligowych z rzędu, co jest ich najlepszą serią od roku, gdy w końcówce sezonu wygrali 10 spotkań i jedno zremisowali.
Dzięki bukmacherowi możesz obstawiać najważniejsze wydarzenia sportowe przez cały rok!
Arsene Wagner nie będzie mógł skorzystać z Johana Djourou, Carlosa Veli (obaj kontuzje kolana), Kierana Gibbsa (problemy ze stopą) oraz Frana Meridy i Robina van Persiego (kontuzje kostki). Do składu powinien wrócić Nicklas Bendtner.
Rafa Benitez nie skorzysta na pewno z usług Yossi'ego Benayouna (złamane żebro), Glena Johnsona i Fernando Torresa (kontuzje kolana) i Alberto Aquilaniego (grypa). W meczu nie zagra też pauzujący za czerwoną kartkę Sotirios Kyrgiakos.
Przewidywane składy:
Arsenal: Almunia, Sagna, Gallas, Vermaelen, Clichy, Fabregas, Song, Diaby, Nasri, Walcott, Arshavin.
Liverpool: Reina, Carragher, Skrtel, Agger, Insua, Mascherano, Lucas, Kuyt, Gerrard, Maxi, Ngog.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
kijanek13; 10.02.2010; 20:34
strzał <lol2 co ja piszę <lol2>
kijanek13; 10.02.2010; 20:29
Wyłączyc kilku zawodników : Ruską szmatke(kazdy wie o kogo chodzi),Cesca i Denilsona bo ma dobry szczał :P 3 pkt będą nasze!
Nando; 10.02.2010; 19:07
Myślę że uda się wygrać :D
Domino; 10.02.2010; 17:14
Pewnie masz racje karol
Karol; 10.02.2010; 17:03
Degen na ławce pewnie usiądzie jak co mecz od świetnej formy..
Domino; 10.02.2010; 17:01
Trzeba się zemścić za porażkę na Anfield a Degen to nie wiem czemu nie zagra
lehman7272; 10.02.2010; 16:27
Nie wiecie co z Degenem ? zagra dziś?
lehman7272; 10.02.2010; 14:51
Najbardziej się boję Cesca.
Frąc; 10.02.2010; 10:55
wykorzystać wszystkie okazje i się zbliżamy do 3ciego miejsca
Karol; 10.02.2010; 10:31
Wyeliminować Ashavina i 3 pkt nasze :) I kryć na rożnych, wolnych Vermaelena, bo groźny jak cholera..



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





