Menedżer Liverpoolu ma przed sobą bardzo ważny mecz, spotkanie z Lyonem to być albo nie być dla The Reds w trwającej Lidze Mistrzów. Podopieczni Beniteza zajmują trzecie miejsce w grupie z dorobkiem trzech punktów. Klęska na Stade Gerland może przesądzić o odpadnięciu 'czerwonych' do Ligi Europy.
Benitez przypomina sezon 2007/08 kiedy w tym samym czasie co teraz Liverpool miał 1 punkt i wyszedł z grupy. Zadaniem Hiszpana jest zwycięstwo w meczu z Lyonem, po tym jak Liverpool odniósł już w tym sezonie 6 porażek.
Lyon natomiast czeka już łatwe zadanie, bowiem do awansu wystarczy im tylko remis, a w fazie pucharowej czekać będą Manchester United, Chelsea, Porto, bądź krajowy rywal - Bordeaux.
Menedżer Lwów podkreśla, że nie ma pojęcia jak grać na remis i musi uważać na poczynania zawodników Beniteza, którzy za wszelką cenę będą chcieli pokonać dziś francuską drużynę. Jest też przekonany, że jego podopieczni, którzy zajmują w Ligue 1 drugie miejsce mają szansę na kolejne zwycięstwo nad The Reds, po tym jak pokonali ich na Anfield Road 2-1.
Puel obiecał, że mecz rozpocznie mocnym składem, jednak Bodmer, Boumsong i Clerc są niedostępni z powodu kontuzji. Anthony Réveillère może nie zagrać po tym jak nie doszedł jeszcze do pełni sił po kontuzji pachwiny.
Liverpool zmaga się także z plagą kontuzji. Do Lyonu nie pojechali m. in. Gerrard, Johnson i Fabio Aurelio, a kontuzje lecy także młody obrońca z Anfield - Martin Kelly.
Kapitan The Reds - Steven Gerrard nie pojechał na mecz Ligi Mistrzów z powodu kontuzji pachwiny, przez którą być może przejdzie operację.
Martin Kelly (kostka), Martin Skrtel (mięśnie), Glen Johnson i Fabio Aurelio (obaj łydka) także zostali w Melwood.
Niepotwierdzona jest jeszcze gra Fernando Torresa. Hiszpan przyleciał do Francji, jednak ciągle narzeka na bóle mięśni. Letni transfer Liverpoolu - Alberto Aquilani także może być gotowy do gry, jeśli wyleczy przeziębienie. The Reds powinni trzymać także kciuki za Daniela Aggera, który zmaga się z kontuzją pleców i za Davida Ngoga, narzekającego na ból kostki.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Lukowiak; 04.11.2009; 20:04
Liczę na trzy punkty
Capitano; 04.11.2009; 20:00
Macie to wygrać i koniec ;D
kijanek13; 04.11.2009; 19:59
z tego co wiem...to LFC gra bardzo dobrze pod presją.Ja wierzę i wiem ze w takim czy innym składzie LFC nie podda sie i mysle ze wygra to spotkanie...



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





