Fernando Torres podkreślił, że najważniejszym teraz jest, aby szybko znaleść nowych właścicieli dla Liverpoolu. Dzięki temu Liverpool mógłby rywalizować z Manchesterem United i Chelsea.
Napastnik, którego łączono z przenosinami do wielu klubów, lecz ten postanowił zostać na Anfield.
Sam przyznał, że gra dla najlepszego klubu w Anglii. Obecny kontrakt wygasa w 2013 roku.
- Najważniejszym jest, byśmy mieli nowych właścicieli, którzy będą chcieli dobra klubu.
- Nie jesteśmy daleko w tyle. Co prawda poprzedni sezon był fatalny, lecz przed nim byliśmy zaledwie 4 punkty za Manchesterem.
- Z odrobiną szczęścia nowy właściciel pozwoli nam na walkę z Chelsea czy Manchesterem United.
- Wtedy zobaczymy na co nas stać w tym sezonie.
- W Liverpoolu został Steven Gerrard. To jest bardzo ważne, bo wciąż jesteśmy wielcy.
- Teraz jest trochę dziwnie, bo nie gramy w Lidze Mistrzów. Mimo to Liverpool wciąż jest największym klubem w Anglii, a gra na Anfield to przywilej.
- Tak to widzę. Lubię stawiać przed sobą cele, a teraz takim jest pomoc klubowi w powrocie na szczyt.
- Klub otrzymywał oferty za mnie, lecz je odrzucał. Tak to się skończyło.
- Gdy wróciłem do treningów od razu mówiłem, że moja przyszłość jest związana z Liverpoolem. Mam ważny kontrakt.
- Celem na ten rok jest powrót do TOP 4.
- Każdy w klubie chce wygrywać tytuły, a żeby tak się stało, to muszą odejść obecni właściciele.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Elnino6786; 01.09.2010; 16:01
nie tylko ty El nino
Glen2; 01.09.2010; 15:36
Nando wszyscy chyba tego chcemy.. kurde z nimi ani rusz.. chociaż nie jest tak źle jak mogło się wydawać.. zrobilismy 10 transferów i co ciekawe kilka dobrych :)



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





