Dziś jest poniedziałek, 6 lutego 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 54
Navi; 2009-10-10 13:04:47; własne

Teoria formy

A A A

 

Forma Liverpoolu, to temat na szczycie wszystkich futbolowych magazynów. Redaktor Navi, podobnie jak redaktor angielskiego pisma, przybliża nam najważniejsze aspekty dotyczące zawodników najbardziej utytułowanego klubu w Anglii.

7x7= 49, ile to było? 2+5 – to proste. Niestety matematyka nie wykreuje nam ani formy, ani dobrych wyników. Szkoda, bo można by było osiągnąć cuda.

Najczęstszym podejmowanym tematem w angielskiej piłce jest forma Liverpoolu. The Reds nie spisują się w tym sezonie wystarczająco dobrze. Nawet nie osiągnęli wymaganego minimum. Jest źle, bardzo źle.

Powodów jest wiele. Na pewno pierwszym na polu rażenia jest Glen Johnson. Sparingi wyszły mu przeciętnie, lecz potem w dwóch meczach rozegrał kapitalne zawody: dwie bramki, bodajże asysta – tak możemy krótko podsumować Anglika. Co się potem stało? Oj, tego nawet najstarsi górale nie wiedzą. Prawdopodobnie forma stanęła, a raczej się cofnęła, bo Glen popełnia masę błędów.

Kolej na naszego Carre, któremu tak dużo zawdzięczamy. Czyżby dopadł go bardzo poważny kryzys? Nie, nie ten finansowy, a kondycyjny, bo Jamie nie dość, że ledwo zipie podczas spotkania, to popełnia, tak jak Glen, masę, masę błędów – z wyraźnym podkreśleniem na słowo masa. I nie oblicza się jej ze wzoru m = F/a, a raczej z: m = kondycja/szybkość i to wszystko pomnożone przez gapiostwo , bo błędy zawsze są, ale nie ma ich nigdy tak wiele.

Pewnie długo czekaliście na tego zawodnika, a raczej na przypływ jego formy. Czy oby na pewno? Jeśli gracz, w tym wypadku El Nino, jest w doskonałej dyspozycji, to nie gra tak, jak w meczu z Fiorentiną. Niczym Roger Guerreiro dostosował się w pierwszych swych występach do bardzo niskiego, zresztą, poziomu gry swojej drużyny. Gdy Fernando Torres rozegrał kapitalne zawody z Hull City oraz West Ham, oczy świeciły okropnie. Odstraszyłyby nawet najlepszego przeciwnika.

Cała drużyna The Reds gra w tym sezonie słabo. Radzi sobie tylko z najsłabszymi rywalami, a to nie wystarczy do osiągnięcia długo upragnionego tytułu. Najwięcej zawodzi obrona. Naszą nadzieją jest Ryan Babel, który powoli odzyskuje formę z dawnych, najlepszych swych lat.

20 lat minę-ło, odeszło gdzieeeś… cała sala wspomina dawne lata… oj drogi Liverpoolu, weź się w końcu podnieeeś...

 

Zobacz także

Do przerwy bez bramek OGLĄDAJ MECZ NA ŻYWO! TYLKO NA LFCPOLAND! Redknapp nie przybędzie na Anfield

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze

Capitano; 10.10.2009; 13:44
No Navi dobra robota, czy my się już nie znamy przypadkiem z k24? ;D ja tam byłem pod nickiem: ronnie10 :P pamiętam Cię :P

świetna stronka. pzdr. ;)

Dudek; 10.10.2009; 13:38
Dobry art

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku