Jonjo Shelvey jest dopiero na początku swojej kariery, lecz już odnosi pierwsze sukcesy.
Jonjo nie był tylko kapitanem swojego kraju i trafił bramkę, ale również został wujkiem, ponieważ jego siostra urodziła córkę Lily.
- Słowa nie mogą opisać dzisiejszego dnia. Zagraliśmy dobrze i moja siostra urodziła dziecko - powiedział Shelvey. - Po raz pierwszy zostałem wujkiem, więc nie mogę doczekać się powrotu do domu, by zobaczyć dziecko.
- To był świetny dzień dla mojej rodziny i dla mnie, ponieważ prowadziłem zespół jako kapitan.
Shelvey przypieczętował swój debiut w reprezentacji Anglii do lat 19 golem z rzutu wolnego.
- To był świetny występ każdego, od bramkarza do napastnika. Dobrze jest tak występować dla kraju.
- Dobrze się rozumiemy, odkąd się spotkaliśmy. Młodsi chłopacy mają mentalność zwycięscy z tego lata. Mamy dobrych piłkarzy w składzie.
- Mogliśmy trafić więcej bramek. Nie wykorzystałem paru okazji, ale sądzę, że zagraliśmy dobrze i świetnie broniliśmy, więc to było dobre widowisko.
Shelvey reprezentował już reprezentację Anglii do lat 16 oraz do lat 17 i ma nadzieję na reprezentowanie kraju na wyższych szczeblach.
- Na przykładzie Jacka Wilshere wiemy, że dobrzy zawodnicy mają szansę na grę w U21 i seniorach - powiedział.
W meczu wystąpiła również młoda gwiazda Akademii Michael Ngoo i także trafiła do siatki.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





