Ian Rush twierdzi, że nie ma powodu, by Liverpool nie mógł zgarnąć trzech punktów w poniedziałkowej potyczce z Manchesterem City.
Idol The Kop jest zdania, że to odpowiedni czas by zagrać z City i jest pewny, że drużyna Roy'a Hodgsona może zrobić wielkie wrażenie w tym sezonie.
- Oglądałem pierwszy mecz City z Tottenhamem w zeszłym tygodniu i Spurs mogli prowadzić co najmniej 3-0 przed pójściem do szatni, ale City wróciło do gry w drugiej połowie - powiedział podczas wizyty w Kenii.
- Jestem pewny, że Mancini powie swojemu zespołowi, że musi dobrze rozpocząć grę z Liverpoolem, bo to ich pierwszy mecz u siebie, ale sądzę, że to odpowiedni czas na grę z Manchesterem City.
- Myślę, że będą miewali wzloty i upadki, a po meczu z Arsenalem wyglądaliśmy na dobrze zorganizowanych i zawsze gramy dobrze na terenie City.
- Myślę, że ten mecz pokaże nam co stanie się w tym sezonie, bo wierzę, że w tym roku Liverpool będzie wygrywał z słabszymi zespołami, nie jak w zeszłym sezonie.
- Od gry z Chelsea, Arsenalem, Manchesterem United i City będzie decydowało to, czy znajdziemy się w Top Four.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





