Rafa Benitez uważa, że zwycięstwo 1:0 nad Evertonem może mieć wielki wpływ na przebieg sezonu, gdyż dzięki temu Liverpool awansował na czwarte miejsce w tabeli.
Dirk Kuyt strzelił 50. bramkę dla Liverpoolu. Innym ważnym wydarzeniem była czerwona kartka dla Sotiriosa Kyrgiakosa.
- To ważne dla nas. Wygrana w derbach zawsze jest ważna, a wygrana meczu, gdy grasz w 10 jeszcze bardziej nas zadowala.
- Wszyscy są bardzo zadowoleni, a ja jestem zadowolony z piłkarzy i kibiców, albowiem wszyscy pracowali bardzo ciężko. Zasłużyliśmy na wygraną.
- Od początku graliśmy dobrze, a kiedy doznaliśmy osłabienia, zdumiałem się, gdy zobaczyłem jak wszyscy piłkarze bronili i włączali się do akcji ofensywnych.
- Mam nadzieję, że utrzymamy się w czwórce, ale wyścig się jeszcze nie skończył, więc musimy ciężko pracować i wygrywać mecze.
Benitez pochwalił Dirka Kuyta, który stzelił czwartą bramkę w derbach Merseyside.
- Strzelał już bramki Evertonowi. To działa na niego mobilizująco i oddziałuje na kibiców, ponieważ jest on dla nich bohaterem. Również 50 bramek to wielki wyczyn dla piłkarza grającego na różnych pozycjach.
Kyrgiakos otrzymał czerwona kartkę w 34. minucie po ataku obiema nogami na Marouane Fellaini'ego, lecz Belg również powinien ujrzeć czerwony kartonik.
Steven Pienaar również wyleciał z boiska w doliczonym czasie gry. Ujrzał drugą żółtą kartkę.
Rafa Benitez nie oceniał pracy sędziego Martina Atkinsona. Zamiast tego pogratulował zawodnikom zaangażowania w meczu.
- Było dużo zajść, które można by było przeanalizować, więc nie będę oceniał pracy sędziego.
- Chcieliśmy zagrać tak, jak podpowiadało nam serce, ale to trudne. Wygraliśmy już dwa lata temu grając 10 zawodnikami. Czasami duch drużyny jest lepszy gdy wiesz, że musisz walczyć i trzymać się razem.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool po pierwszym ligowym zwycięstwie w tym roku, podejmie na Anfield Tottenham Hotspur. Koguty walczą w tym sezonie o mistrzostwo, zaś The Reds ponownie wracają do walki o czołową czwórkę Premier League. Jakim wynikiem zakończy się to spotkanie? Odpowiedź poznamy już w najbliższy poniedziałek!

The Reds po golach Andy'ego Carrolla, Craiga Bellamy'ego i Dirka Kuyta pokonali 3-0 walczące o utrzymanie Wolverhampton. Liverpool po raz pierwszy w tym sezonie w pełni zdominował słabszego rywala i zasłużenie zwyciężył.





