Menadżer Liverpoolu Rafa Benitez znalazł się pod ogromną presją po porażce z Wigan.
Hiszpański szkoleniowiec, który wygrał Ligę Mistrzów w 2005 roku jest pod ogromną presją, aby spełnić obietnicę, że Liverpool zajmie czwarte miejsce w tym sezonie. Jednak Liverpool w tym sezonie rozczarowuje, czego przykład widzieliśmy w ostatnim spotkaniu z Wigan. Brak pomysłów oraz kontuzje zawodników dają o sobie znać, a szanse Liverpoolu na miejsce gwarantujące kwalifikacje do Ligi Mistrzów maleją.
Wigan miało dobry dzień, natomiast Liverpool jeden z gorszych. Wigan zasłużyło na wygraną. Liverpool może również spodziewać się zawieszenia swojego kapitana Stevena Gerrarda, który może zostać ukarany za "gest V" pokazany sędziemu Andrewowi Marrinerowi. To dobitnie ukazuje frustrację Liverpoolu tamtego wieczora.
- Czasami grasz źle, ale to może się zdarzyć. Musimy przeanalizować, dlaczego nie pokazaliśmy naszego charakteru. Pierwsza połowa była bardzo słaba. Nie pokazaliśmy naszych umiejętności. Nie popełniliśmy zbyt wielu błędów. Wybijaliśmy piłkę, zamiast rozgrywać. To trudne to wytłumaczenia. Myślę, że przegraliśmy przez naszą postawę w pierwszej połowie - mówił Benitez po meczu.
Liverpool przegrał już 9 meczy w lidze. To niezbyt dobry wynik. W poprzednim sezonie Liverpool wyglądał jak prawdziwy zespół, który walczy o trofeum, lecz teraz popadł w przeciętność. Liverpool ma co prawda jeden punkt straty do czwartego miejsca, to jednak Manchester City i Aston Villa mają dwa zaległe mecze, a Tottenham jeden. Liverpool jednak nie jest na straconej pozycji. Aston Villa wyraźnie się wypaliła. Tottenham ma przed sobą trudne spotkania z Arsenalem, Chelsea i Manchesterem United. Manchester City gra bardzo nierówno i często traci punkty. Jeśli Liverpool wykorzysta swoje doświadczenie i zaczną wygrywać, nie zależnie od stylu gry, to powinni się znaleść na czwartym miejscu.
Niechciałbym zgadywać kto zajmie czwarte miejsce, jeśli Liverpool tego nie osiągnie, ale to będzie znak dla Beniteza, żeby odejść. Wydaje się, że coś się zagubiło w Liverpoolu w tym sezonie. Brakuje iskry, chęci do walki, zwycięstw. Wszystko to zniknęło w przeciągu roku. Liverpool gra bez pomysłu i zaufania. Wygląda to tak, jakby chcieli się obudzić na początku nowego sezonu. Muszą oni jednak obudzić się z myślą, że mogą nie zagrać w LM w następnym sezonie, zanim na prawdę drużyna zostanie rozbita. Wtedy Benitez będzie musiał wziąć odpowiedzialność.
A Wy jak myślicie? Czy jeśli nie uda się nam osiągnąć czwartego miejsca, to Benitez powinien odejść?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Glen2; 10.03.2010; 15:40
i kto za niego?!
kijanek13; 10.03.2010; 15:19
pamiętajmy że Rafa to dalej genialny taktyk...myslę ze do końca sezonu musimy go przytrzymać ja liczę na LFC...myslę ze Rafa pokaże jeszcze swój geniusz w Lidze Eufopejskiej...a co do 4 miejsca to mysle ze będzie zaje*iscie trudno je osiągnąc...ale my to dalej The Reds...
Frąc; 10.03.2010; 11:29
jeśli w końcu zaczną grać tak jak powinni, to chciałbym żeby został. nawet jeśli nie zajmiemy czwartego miejsca. jeżeli zaś dalej będą grali tak jak grają...
osobiście mam nadzieję, że ten pierwszy scenariusz się sprawdzi
te1000; 09.03.2010; 23:43
RAFA OUT on musi odejsc . Przychodzac do LFC powiedzial ze po 3 latach wygramy mistrzostwo .I co? Nie ma pomyslu na gre i caly czas stawia na tych co nie powinien.
lehman7272; 09.03.2010; 22:55
Jak myślicie które z tych trzech robi najgorzej ? Ja myśle że wina leży chyba w sztabie.
lehman7272; 09.03.2010; 22:55
Ja powiem tyle właśnie ciągle myśle o róznych opcjach kogo to wina ?
NP: Rafe zwolnic bo źle ich trenuję PS ( mysle ze jak w tamtym sezonei gralismy rewelacja to jednak bysmy nadal grali bo taktyka duzo nie nadaje jak wartosc pilkarzy)
2. pilkarze za słabi
3.Zły sztab szkoleniowy ciągle kontuzje, brak motywacji itp
.
NORBI; 09.03.2010; 22:44
RAFA YNWA BEZ WZGLĘDU NA WYNIKI TO ŚWIETNY TRENER TYLKO NIE MA WYKONAWCÓW GDYBY WŁAŚCICIELE W LETNIM OKNIE TRANSFEROWYM NIE ŻAŁOWALI GROSZA I WZMOCNILI ZESPÓŁ DAVIDEM VILLOMI I DAVIDEM SILVOM Z VALENCI TEN ZESPÓŁ INACZEJ BY FUNKCJONOWAŁ.
lehman7272; 09.03.2010; 21:45
Mi to już koło oka lata. I tak juz Liverpool się cały rozpieprzył to juz nie ma co żałować :/
Scouser; 09.03.2010; 21:14
powtórze po raz setny, jeżeli nie uda się zatrudnić Hiddinka, lub Mourinho... Rafa MUSI zostać.
IN RAFA I TRUST!



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





