Liverpool przegrywa po pierwszych 45 minutach z Wigan Athletic 0:1. Mecz jest bardzo zacięty, ale to gospodarze zdoyli jedyną jak dotychczas bramkę. Bohaterem jej był Hugo Rodallega.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Glen2; 08.03.2010; 22:59
ehh ;/
kijanek13; 08.03.2010; 22:08
Piach jak nic ale jednak wierzę w zwycięstwo...C`mon The Reds!
lehman7272; 08.03.2010; 22:07
Jak nie wygrają to się kompletnie załamie :/
magdzia; 08.03.2010; 22:06
Ja też wierze, że wygrają, muszą nam zrobić prezent co nie, Kasia? Do boju The Reds !!
Dreamer; 08.03.2010; 22:02
Mimo wszystko wierze, że druga połowa będzie lepsza ^^ "Czy wygrywasz czy nie" xD C'mon The Reds!
Karol; 08.03.2010; 22:01
lehman, ty sam w sobie jesteś śmiechu wart :)
lehman7272; 08.03.2010; 21:59
Weźcie jak przegramy to pogratuluje City że będą w Lm.Torresik jak zwykle paniusia,,o gerardzie lepiej nic nie mowie bo ja bym to strzelil
Frąc; 08.03.2010; 21:59
kurde. co nam innego pozostaje, jak wpuścić Babela i Ngoga? mamy coś do stracenia? zacytuje Kazika "los się muuuuusiii odmienić..." wierzę...
magdzia; 08.03.2010; 21:58
Boże co za piach.. Na to nie da się patrzeć O_o



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





