Rafa Benitez potwierdził dziś, że Martin Skrtel ma złamane kości śródstopia.
Dobre wieści z powrotu Glena Johnsona na dzisiejszy trening, zostały zastąpione przez złe, ponieważ rentgen potwierdził kontuzję Skrtela, po wygranym 3-1 meczu z Unireą.
- Po meczu byliśmy bardzo rozczarowani. Wynik był dobry, ale później nadeszła zła nowina o Martinie. Dzisiejsze prześwietlenie potwierdziło tylko, że ma złamane kości śródstopia – dla LFC.tv powiedział Rafa.
- W ciągu następnych kliku dni dowiemy się jak długo potrwa rekonwalescencja.
Johnson nie grał od grudnia, kiedy to nabawił się kontuzji kolana. Rafa dodaje:
- Dobrze mu idzie. Trenował dziś z zespołem – lekka sesja treningowa.
- Obserwowałem go, a on dawał z siebie wszystko. Niestety niedziela to zbyt wczesny termin.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
kijanek13; 27.02.2010; 20:21
no jak to przeczytałem to ciarki mi przeszły...temu skur*ielowi powinni dac zawieszenie za to...ale nie no pewnie lepiej dac Kyrgiakosowi albo Masche....:/My tylko mamy problemy zawsze z zawieszeniami....:/
Kuba; 27.02.2010; 10:55
dobrze, że Soto już po zawieszeniu... :))
Don1892; 27.02.2010; 00:43
Szkoda... Nie dawno odniósł, że tak powiem kontuzję... Bo to było jakieś przeziębienie czy coś... A ostatnio bardzo dobrze grał więc jeszcze gorzej... Ale nie pozostaje nam nic, tylko życzyć Martinowi szybkiego powrotu do zdrowia... ;]
Frąc; 26.02.2010; 18:32
szkoda, bo dobrze grał, ale są zdrowi Soti, Agger, Carra, dobrze zagrał Kelly. Niech wraca do zdrowia w spokoju
lehman7272; 26.02.2010; 16:31
No poza Skrtelem nie mamy kontuzji.Szkoda Skrtela bo ostatnie 4 meczy byly lepsze od Carry i Aggera.Ale to nie jest takie powazne bo mamy jeszcze greka..Glen jak by powrocil na prawa obrone to i tak skrtel by nie gral bo Aggerra by wystawial.



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





