Pomimo bardzo ważnego spotkania z Unireą w Lidze Europejskiej, piłkarze jak i sztab szkoleniowy Liverpoolu znaleźli chwilę, aby spotkac się z dziecmi chorymi na nowotwór lub tymi, które już wyleczyli tę chorobę.
Spotkanie odbyło się dzięki zgodzie Brytyjskiej Ambasady w Bukareszcie.

- To dla nas niezwykle ważne spotkanie. Te dzieci wiele przeszły, nie poddały się mimo choroby, należą im się wielkie słowa uznania. Spędziliśmy z nimi trochę czasu i były bardzo szczęśliwe.

- Jesteśmy wdzięczni Liverpoolowi. Kiedy dowiedzieliśmy się, że jest możliwośc zorganizowania takiego spotkania, byliśmy przeszczęśliwi.
- To były piekne chwile w ich życiu. Jedno dziecko przejechało 500km, aby spotkac się ze swoim ulubieńcem - Stevenem Gerrardem.

- Emocje dopiero przed nami. Z niecierpliwością czekamy na dzisiejszy mecz z Unireą. Liverpool wygra 5:0.
- Chcę dzisiaj podziękowac Liverpoolowi. To było dla nas bardzo ważne.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
kijanek13; 25.02.2010; 20:06
Ciekawe co gdy jakieś chore dziecko fanem United jest :P To dobrze że The Reds wpierają takie dzieci.
Glen2; 25.02.2010; 16:19
dobry uczynek xD
Frąc; 25.02.2010; 16:13
zazdroszczę tym dzieciom takiego spotkania... szkoda że są cieżko chore




The Reds po golach Andy'ego Carrolla, Craiga Bellamy'ego i Dirka Kuyta pokonali 3-0 walczące o utrzymanie Wolverhampton. Liverpool po raz pierwszy w tym sezonie w pełni zdominował słabszego rywala i zasłużenie zwyciężył.





