Jonjo Shelvey opowiedział o swojej determinacji zaistnienia na Anfield i o tym, jak przygotowuje się do swojego pierwszego sezonu w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii.
18-letni reprezentant Anglii podpisał kontrakt z Liverpoolem pod koniec ostatniego sezonu i obecnie przebywa z drużyną na obozie przygotowawczym w Szwajcarii - wie teraz jak wyglądają przygotowania zawodników Premier League.
Jeden z największych talentów w angielskiej piłce był określany przez swojego byłego managera jako kopia Stevena Gerrarda - ofensywny pomocnik przybył na Merseyside jako duża nadzieja i jak twierdzi, chce jak najszybciej udowodnić swoją wartość.
W swoim pierwszym wywiadzie jako piłkarz Liverpoolu Shelvey powiedział: - Grać w Liverpoolu to coś, o czym zawsze marzyłem. Kiedy byłem w szkole i grałem na boisku, próbowałem naśladować Stevena Gerrarda, teraz będę miał okazję z nim trenować. Ciężko mi w to uwierzyć.
- W Charltonie treningiem były zazwyczaj strzały i meczu 5 na 5, dlatego w domu byłem koło 13. W Liverpoolu ćwiczymy do 14 lub 15 i tego mi właśnie trzeba. Potrzebowałem znaleść się gdzieś, gdzie będę się mógł dalej rozwijać, nie mogłem tego robić już w Charltonie. Jestem dumny z bycia przy ludziach, którzy mogą Ci dużo pomóc.
- Jestem naprawdę podekscytowany i nie mogę się doczekać startu sezonu. Chciałbym zagrać w około 20 meczach aby dobrze znaleźć się w drużynie. Jestem pewny siebie, ale tak właśnie trzeba. Jeśli masz 18 lat i chcesz zagrać na Anfield, nie możesz odczuwać strachu. Musisz wyjść i zrobić to co chcesz.
Shelvey był reprezentantem Anglii U16 oraz U17, oraz stał się najmłodszym graczem w historii Charltonu. w 49 występach zdobył 8 bramek.
Shelvey jest przekonany o możliwości swojego sukcesu na Anfield, wypowiedział się także na temat przeprowadzki na północ kraju.
- Oczywiście, żyje się tu inaczej niż w Londynie. Treningi są cięższe, jednak każdy z nas to profesjonalista, więc wygląda to zupełnie inaczej. Jednak podoba mi się to. Treningi są na wysokim poziomie, ale wydaje mi się, że dobrze sobie radzę i z dnia na dzień coraz bardziej cieszę się, że tu jestem.
- Myślałem, że ciężej będzie mi się zaaklimatyzować w klubie, ale otrzymałem wiele pomocy. Niedługo dołączą do mnie moi rodzice, więc będzie mi łatwiej. Tata będzie w poniedziałek i we wtorek, później przyjedzie moja mama. To świetna wiadomość, bo doskonale gotuje.
- Nie dotarło jeszcze do mnie to, że co tydzień będę mógł grać w Premier League. To niesamowite.
Shelvey marzy teraz o debiucie w zespole The Reds, jednak 4 lata temu, będąc fanem West Ham oglądał ich porażkę z Liverpoolem w finale Pucharu Anglii w Cardiff.
- Byłem wtedy we Włoszech i oglądaliśmy mecz w pubie. Było tam kilku kibiców Liverpoolu, którzy cały czas dopingowali.
- Można być fanem West Hamu, ale kiedy widzisz Liverpool w telewizji i słyszysz ich kibiców śpiewających hymn przechodzą cię ciarki. To dla mnie niesamowite, zagrać na Anfield. Chyba zemdleję zanim dotknę murawy.
Pozostaje więc pytanie, kiedy zadebiutuje Shelvey i czego możemy się od niego spodziewać?
- Jestem uniwersalnym piłkarzem. Potrafię bronić, chociaż raczej nie będę atakował żeby strzelić. Najczęściej grałem za napastnikiem, ale moją ulubioną pozycją jest środek pozycji. Wtedy mogę rządzić grą.
- Wydaje mi się, że w Premier League jest więcej czasu i miejsca z piłką niż w League One i to mi odpowiada.
- Nie mogę się doczekać, kiedy będę mógł pokazać kibicom moje umiejętności.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
lehman7272; 19.07.2010; 19:21
ze Spiringa jeszcze beda ludzie..fafa mu nie dawal szans
Kuba; 19.07.2010; 19:12
IroLFC, zobacz co Shelvey robił w Charlton i w młodzieżówkach rep. Anglii ;))
IroLFC; 19.07.2010; 13:47
Spearing też miał być 2 S.G, zobaczymy co z tego wyjdzie, choć w managerze 10 po 4 latach czołowy ŚP na świecie :D heheh



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





