Spekulacje stały się faktem! Dzisiejszy mecz z Benficą będzie ostatnim, w którym zespół Liverpoolu poprowadzi Hiszpan - Rafael Benitez. Tom Hicks i George Gillett potwierdzili dzisiaj rozwiązanie kontraktu z Rafą za porozumieniem stron.
Nowym menedżerem The Reds został nie kto inny jak Jose Mourinho, były szkoleniowiec Chelsea, a obecnie 'przywódca' Interu Mediolan. Portugalczyk ma zarabiać w Liverpoolu ogromne pieniądze, na które zgodził się duet G&H. Mourinho ma dostawać za jeden sezon aż 10 milionów funtów. Do tego, obecni właściciele The Reds zapowiedzieli ogromne wzmocnienia po obecnym sezonie. Na transfery przeznaczyć mają AŻ 85 milionów funtów!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Realowiec; 01.04.2010; 13:30
; )
Dreamer; 01.04.2010; 12:24
^^ Fajnie by było xD
Dowcip jak najbardziej udany ;)
Szkoda, że to nie prawda ^^
Glen2; 01.04.2010; 11:53
lehman <hahaha>
ManCity1920; 01.04.2010; 11:49
Ten news to wasze marzenia.
lehman7272; 01.04.2010; 11:28
prima aprilis a myslalem ze serio :/
lehman7272; 01.04.2010; 11:27
Marzenie stało się faktem. Rafa dziękuje za wszystko. Chociaż chciałbym mieć cię dalej to juz twoj czas minol. powodzenia rafa i welcome jose
Glen2; 01.04.2010; 10:42
Dokładnie ;D ale sprzydało by się tego Pana ;P
Scouser; 01.04.2010; 10:35
tak jest! cieszmy się i radujmy :D
Kuba; 01.04.2010; 10:27
:))
kijanek13; 01.04.2010; 10:16
Za piękne żeby prawdziwe...ale jak zobaczyłem tytuł to myślałem że eksploduję radością...ale jak przeczytałem o transferach to już się można było zorientować że to niestety Prima Aprilis xD
Don1892; 01.04.2010; 10:15
Ale fajnie by było gdyby to była prawda ;]
Don1892; 01.04.2010; 10:14
Nie ma to jak Prima Aprilis ;]
To na 10000% żart, bo na stronach Interu nic o takiej nawet opcji nie ma, a tam byłoby w pierwszej kolejności ;]
SzyMcioXD; 01.04.2010; 10:05
Chciałbym żeby tak było, ale to Prima Aprilis. ;D



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





