Maxi Rodriguez trafił na Anfield w czasie przerwy zimowej z Atletico Madryt. Argeńtyński zawodnik ma już na swoim koncie kilka spotkań w czerwonej koszulce. Wypowiedział się na temat tego, iż pechowo piłka nie chce po jego strzale "wlecieć" do bramki przeciwnika.
- Myślę,że mam trochę pecha. Po moich strzałach piłka ląduje na poprzeczkach bądź szczęśliwie odbija się od pleców obrońcy i magicznym sposobem nie wpada do bramki.
- Tak, to jest trochę frustrujące ale teraz wiem, że aby strzelić bramkę musze się bardziej postarać (śmiech).
- Mam nadzieję, że przydam się kolegom w meczach i dostanę zaufanie kibiców.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Glen2; 06.04.2010; 15:12
Szczere to było ;p ale trzymam za słowo;D



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





