Javier Mascherano w poniedziałek wrócił do treningów. Spotkał się również z nowym trenerem The Reds, Royem Hodgsonem. Argentyńczyk dostał dłuższy urlop z powodu udziału w Mistrzostwach Świata. Z przebywającym na wakacjach Mascherano, boss w żaden sposób nie mógł się skontaktować.
Hodgson spotkał się już z Mascherano oraz jego agentem Walterem Tamerem. Według doniesień Argentyńczyk chce opuścić klub. Najbardziej prawdopodobnym miejscem przeprowadzki jest Inter Mediolan. Były trener Liverpoolu, Rafael Benitez, chce zaproponować 25 mln za Mascherano. Przeniesienie do włoskiego klubu to spełnienie marzeń Argentyńczyka.
Zdaniem części mediów w ramach zapłaty w Liverpoolu miałby znaleźć się Sulley Muntari. Jednak Hodgson docenia talent Scott Parker, którego widziałby w swojej drużynie.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Kuba; 27.07.2010; 18:07
Idź Masche do Beniteza, bo coś widzę, że wytrzymać bez niego nie możesz. 30 baniek i c'ya.
Glen2; 27.07.2010; 16:32
manti - zgadzam się ;] Masche może dobry w defensywie ale bramek za grosz nie strzelał.. Trzeba ten hajs dobrze wykorzystać na następce
mantiLFC; 27.07.2010; 16:02
no i git trzeba kupic kogos na jego miejsce co bedzie gole strzelal a nie tylko slizgal dupa po murawie
witek8; 27.07.2010; 13:39
Ciężko będzie go zastąpić ale dam radę YNWA tylko żeby go sprzedali co najmniej za 30 baniek :)
Elnino6786; 27.07.2010; 12:37
a niech idzie się do tego Beniteza
wizard; 27.07.2010; 10:38
Papa Javier :D Nikt nie płacze :)
Glen2; 27.07.2010; 10:18
zegnamy,ale za 30 baniek
kijanek13; 27.07.2010; 09:57
25 mln...kto jak kto ale Benitez moglby dac wiecej bo jakby byl dalej trenerem The Reds to by chcial minimalnie 35...wiec skoro Masche chce odejść to płakać za nim nie będę...
MirZan; 27.07.2010; 09:48
jesli zatrzymywac na siłę kogo kolwiek to Torresa a za Masza kupic wartosciowego nastepce i gra.



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





