Trener Manchesteru City, Roberto Mancini, przyznał, że oglądanie City we wczorajszym meczu było samą przyjemnością, kiedy to Citizens pokonali Liverpool 3-0.
Gareth Barry otworzył wynik meczu, drugą bramkę strzelił Tevez, a wynik meczu ustalił z karnego ponownie Argentyńczyk.
Carlos Tevez strzelił karnego po tym, jak Skrtel sfaulował w polu karnym Adama Johnsona. W końcu włoska taktyka odniosła sukces, choć sam trener przyznaje, że jeszcze za wcześnie mówić o nim.
- Nie wiem - powiedział Roberto Mancini dla Sky Sports.
- Myślę, że dla nas jest to ważne, aby wygrywać mecz po meczu. Potrzebujemy jednak jeszcze czasu, aby być silnym składem.
Tymczasem właściciel klubu, Sheikh Mansour, złożył pierwszą wizytę na Eastlands i Mancini był zachwycony, że mógł on zobaczyć, jak dobrze grają nowi zawodnicy.
- Jestem bardzo szczęśliwy. To była fantastyczna noc - dodał.
- Myślę, że Manchester City musi przyjąć mentalność. Kiedy im się to uda, mogą pokonać każdego - zakończył Mancini.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
lehman7272; 24.08.2010; 14:46
Albo City takie dobre albo my tacy słabi.



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





