Lucas Leiva pochwalił Fernando Torresa za wspaniały występ w meczu z West Bromwich Albion. Dzięki bramce strzelonej przez El Nino, Roy Hodgson mógł świętować swoje pierwsze zwycięstwo w lidze. Gol ten był 50 bramką, którą Fernando zdobył na Anfield.
- Właśnie tego od niego oczekujemy – przyznaje Lucas.
- Bronienie strzałów Fernando sprawia bramkarzom wiele trudu. Po raz kolejny udowodnił, że jest wspaniałym zawodnikiem. Mamy nadzieję, że zdobędzie jeszcze wiele bramek do końca sezonu.
- Odkąd przybył do Liverpoolu znacznie się rozwinął. Fernando to bardzo miły człowiek. Cieszymy, że jest tutaj z nami.
- To było ważne zwycięstwo. Myślę, że zasłużyliśmy na 3 punkty.
- Nasi rywale grali bardzo dobrze. Próbowali nas zatrzymać, długo utrzymywali się przy piłce, jednak nie mieli zbyt wielu okazji na zdobycie bramki. My stworzyliśmy ich o wiele więcej.
- Walczymy o każdy punkt. Wciąż liczymy się w walce o 4 miejsce. Staramy się wygrać każde spotkanie.
- Nasz trener przeżył swój pierwszy wygrany mecz w Liverpoolu. To ważne, gdyż czeka nas przerwa, spowodowana meczami reprezentacji.
- Po powrocie czeka nas walka o kolejne punkty z Birmingham.
- Myślę, że nadal będziemy się rozwijać. Na razie najważniejszą rzeczą jest zdobywanie 3 punktów.
- Meireles jest świetnym piłkarzem. To ważne, aby w drużynie było kilku dobrych graczy.
- Przed nami wiele meczy, więc każdy będzie miał szansę, aby się pokazać.
- Rywalizujemy o miejsce w pierwszym składzie. Z mojej strony mogę zapewnić, że nadal będę ciężko pracował i dawał z siebie wszystko.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
mantiLFC; 30.08.2010; 23:11
ciekawe kiedy torres pochwali lucasa za piekna gre XD



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





