Liverpool pokonał Everton w 213. derbach Merseyside po bramce Dirka Kuyta. The Reds grali od 33 minuty w dziesiątke po tym jak niesłusznie ukarany czerwoną kartką został Sotirios Kyrgiakos. W końcówce meczu za drugą żółtą, a w konsekwencji czerwony kartonik z boiska wyleciał Pienaar, więc oba zespoły kończyły mecz w "10". Spotkanie prowadzone było w szybkim tempie i to piłkarze z Anfield pokazali swoją wyższość w tym arcyważnym meczu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Dudek; 06.02.2010; 19:31
@kijanek jak to za co? Atak dwiema nogami prosto w noge przeciwnika... sluszna czerwona, a Pienaar powinien dostac czerwona odrazu po faulu na Mansche, bo mogl mu zlamac noge
Frąc; 06.02.2010; 19:17
Liverpool pozostaje czerwone. I znów potwierdza się stwierdzenie, że na Merseyside są 2 dobre drużyny: LFC i ich rezerwy. City dopisało, ale muszą przegrać jeszcze co najmniej jedno z zaległych spotkań. lub my musimy z nimi wygrać. oby Koguty zremisowały i będzie git śmietana
gregorlfc; 06.02.2010; 18:31
mecz był nieziemski:D tyle walki i ostrych starć co tam było to bania mała.
Wielkie brawa za zaangażowanie naszych i niezwykle ważne zwycięstwo
kijanek13; 06.02.2010; 16:39
Wiecie co wam powiem...że nie wiem za co wyleciał Soto....i w ogole Pienaar nie powinien dostać drugiej zółtej moim zdaniem...powiem wam ze jestem szczęsliwy ^^ Kuyt-to jest wrodzony snajper!
Glen2; 06.02.2010; 16:16
końcówka była wymarzona ;]
Nando; 06.02.2010; 16:04
Ładny mecz był? bo nie oglądałem
Glen2; 06.02.2010; 15:56
o ***** xD sorry za słownictwo ale jestem pod wrażenieM ;D YNWA ! LIVERPOOL IS RED!
Kuba; 06.02.2010; 15:54
Karol ważne, że wygraliśmy. Co by było gdyby... :)
Karol; 06.02.2010; 15:50
Graliśmy 11 vs 11. Fani byli naszym jedenastym zawodnikiem. Strach patrzeć, co byłoby gdyby Soto nie wyleciał, a Torres i Yossi byliby zdrowi. :)



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





