Kontynuujemy historię strojów Liverpoolu ze sponsorskim logo duńskiego browaru - Carslberg, które towarzyszyło kibicom The Reds przez okrągłe 18-lat. Przyszedł czas na przekazanie Wam statystyk i ciekawostek z sezonu 1999/2000.

Gracz sezonu: Sami Hyypia. Wysoki Fin przybył na Anfield jako niezbyt znany zawodnik, ale z czasem stał się jednym z najlepszych defensorów w Liverpoolu. Prezentował przez cały sezon wysoki poziom, odpowiadał za odporność w obronie i porównywany zostawał z legendą the Reds - Ronem Yeatsem.
Podsumowanie sezonu: Obiecujący sezon zakończył się bez awansu do Champions League przez fakt, iż w ciągu ostatnich pięciu spotkań ani razu ekipa Liverpoolu nie zwyciężyła. Spowodowało to spadek z drugiego na czwarte miejsce w Premier League. Należy wspomnieć także o pięknej bramce Robbiego Fowlera podczas wygranej z Arsenalem 2-0 oraz o zwycięstwie z Leeds United 3-1. Debiutujący na Anfield, Titi Camara zdobył 10 bramek i zakończył sezon jako drugi, najlepszy strzelec the Reds.
Statystyki:
Pozycja w lidze: Czwarte miejsce
FA Cup: IV runda
League Cup: III runda
Rozgrywki europejskie: brak
Najlepszy strzelec: Michael Owen 12
Najwięcej występów: Sami Hyypia 42
Transfery:
Do klubu: Sami Hyypia (Willem II), Vladimir Smicer (Lens), Titi Camara (Marseille), Stephane Henchoz (Blackburn), Sander Westerveld (Vitesse Arnhem), Erik Meijer (Leverkusen), Dietmar Hamann (Newcastle), Emile Heskey (Leicester)
Z klubu: Rob Jones (West Ham), Gareth Roberts (Panionios), David James (Aston Villa), Steve McManaman (Real Madrid), Tony Warner (Millwall), Jean Michel Ferri (Sochaux), Jamie Cassidy (Cambridge United), Paul Ince (Middlesbrough), Sean Dundee (VfB Stuttgart), Oyvind Leonhardsen (Tottenham), Bjorn Tore Kvarme (St Etienne), KarlHeinz Riedle (Fulham)
Najlepiej zarabiający film: Star Wars Episode I: The Phantom Menace
Najlepiej sprzedający się singiel: Britney Spears '...Baby one more time"
Najlepiej sprzedający się album: Shania Twain 'Come on over'

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





