Dziś jest poniedziałek, 6 lutego 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 91
Navi; 2009-10-15 17:53:06; własne

Kulisy Tańca z Gwiazdami

A A A

Taniec od wieków był bardzo popularną formą rozrywki, jak i sposobem na życie. Amerykanie również wgłębili się w te tajniki, lecz, jak widać, nie wyszło im to na dobre. Zadłużenia, brak transferów z wyższej półki i inne czynniki krótko podsumowują karierę Gilleta i Hicksa na Anfield.

Na szczęście ten etap jest już za nami. Wrzeszczący nastolatkowi zostawili klub w spokoju, dzięki temu on sam odpoczął od nawału krzyków. I oby ten koszmar nigdy więcej się już nie przydarzył.

Gillet i Hicks, po ponad dwuletnim panowaniu, w końcu oddali koronę księciu z Arabii. Czy wyjdzie nam to na dobre? Dano nam już tyle szans, że kolejnych szkoda było nie skorzystać. Należy teraz patrzeć pozytywnie w przyszłość.

Fakt, ten taniec Amerykanom nie wyszedł i to oni, jako ci wspaniałomyślni, wypadli już po drugiej turze. Kibice wyraźnie nie stali za nimi, co więcej, nie byli w stanie wyobrazić sobie dłuższej znajomości z biznesmanami. W dodatku jesteśmy w stanie na jednej ręce wyliczyć kolejno osiągnięcia Amerykanów przy L4OTH.

Musimy pamiętać jednak, że umowa nie została jeszcze w pełni podpisana. Jeśli nawet zdarzenie to miałoby miejsce, to Gillet wraz z Hicksem zostawiają sobie procent udziałów w Liverpool Football Club. Nadal dysponują władzą, mała, ale zawsze to wygląda dobrze na papierze. Wczoraj oglądałem zdjęcia, gdzie Hicks i Faisal ściskają sobie ręce. To dwie przeciwne strony, zapewne, lecz nie mogę uwierzyć, że nawiążą one współpracę. Może jeszcze objawi nam się świetny talent z Arabii? To na razie tylko marzenia. Trzeba poczekać do sfinalizowania całej tej sprawy.

Oto posumowanie rządów Amerykanów:

Zaczęło się jak w bajce. Miał być nowy stadion, wielkie transfery i tym samym świetne wyniki. Przypominało mi to wybory do sejmu. Teraz wiemy, że tak właśnie było to traktowane.

Już na samym początku zaczęły się poważne problemy. Kryzys spustoszył kieszenie Amerykanów, a oni sami nie wiedzieli co mają robić. Z pomocą przyszli kibice, którzy chcieli odkupić część akcji Liverpool Football Club. Uzbierali w sumie 12% z wszystkiego. „Nie podoba nam się obecna sytuacja. Dlaczego więc mielibyśmy nie spróbować - mówi jeden z pomysłodawców.”„Amerykanie nie są lubiani przez kibiców Liverpoolu, ponieważ, jak mówi Taylor, "handlują zasłużoną społeczną instytucja, którą jest Liverpool na globalnym rynku kapitałowym w gruncie rzeczy nic o niej wiedząc".” „"Początek końca The Reds" - pisze Times o Liverpoolu.


Gdy nic nie pomogło kibice zaczęli protestować z powodu tej sytuacji: „Właściciele mają problem ze spłatą długu bankowego jaki zaciągnęli kupując klub, nowych piłkarzy, a także rozpoczynając prace związane z budową nowego stadionu. Amerykanie kupili Liverpool za 220 milionów funtów, a teraz muszą spłacić 300 milionów długu. Co ciekawe za trzy tygodnie mija termin spłaty pożyczki i jeżeli włodarzom klubu z Anfield nie uda się spłacić długu do końca roku, to wtedy klub zostanie obciążony 30 dodatkowymi milionami odsetek. Sytuacja będzie się powtarzać w każdym następnym roku o ile wcześniej właściciele nie spłacą określonej sumy.”

Nieszczęścia chodzą parami, zapowiedziana została wielka wyprzedaż: „Czarne chmury nad Liverpoolem. Jeśli amerykańscy właściciele "The Reds" nie spłacą do stycznia 350 milionów długów, drużynę przejmą banki, które dla odzyskania inwestycji sprzedadzą gwiazdy”. Oczywiście z tej sytuacji Amerykanie również wyszli cało.

Wiadomość ta obeszła cały świat, dlatego tak dużo szejków rzuciło się na Liverpool, mając nadzieję, że kupią klub po korzystnej dla siebie cenie: „Liverpool chce kupić 46. na liście najbogatszych ludzi świata Nasser al Kharafi. Majątek biznesmena z Kuwejtu szacowany jest na 10 mld funtów. Obecni właściciele Tom Hicks i George Gillet w sumie mają 1,5 mld i kłopoty. Z powodu kryzysu finansowego zrezygnowali z budowy wyczekiwanego przez fanów stadionu Stanley Park. W dodatku banki, od których pożyczyli pieniądze na zakup klubu, domagają się zwrotu 350 mln funtów kredytu.” „Współwłaściciele Liverpoolu, Tom Hicks i George Gillett, według najnowszych informacji mieli odrzucić ofertę sprzedaży klubu za 400 mln funtów.” Nic z tego, trzeba zacisnąć zęby i czekać na jutro, lecz wiadomo, że to jutro, będzie co raz gorzej wyglądało.

Całość ta skończyła się prawdopodobnym przejęciem księcia Arabii przez Liverpool. Korzystna cena… szejkowie oferowali kolejno 420, 410, 380, 376 mln funtów. W końcu Amerykanie widzieli, że cena co raz to spada. Skończyło się na 360 mln. Jak miło stracić, z własnej głupoty, kilkadziesiąt milionów funtów.

Zobacz także

Tylko bezbramkowy remis ze Spurs... Do przerwy bez bramek OGLĄDAJ MECZ NA ŻYWO! TYLKO NA LFCPOLAND!

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze

kijanek13; 16.10.2009; 10:46
szacun Navi szacun ^^

Lukowiak; 15.10.2009; 21:55
Spoko artykuł... Pozdro dla autora !

Capitano; 15.10.2009; 18:58
dobra robota Navi :) świetnie!

Kuba; 15.10.2009; 18:19
Świetny artykuł i pełna racja Navi. Dobrze, że w końcu klub będzie w miejmy nadzieję lepszych rękach!

Karol; 15.10.2009; 17:59
Kolejny, świetny artykuł..!

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku