Paul Konchesky jest zachwycony swoim pierwszym występem na Anfield Road. Anglik otrzymał szanse zaprezentowania swoich umiejętności podczas drugiej połowy meczu na cześć Jamiego Carraghera. Spotkanie to zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 4:1.
Konchesky był ostatnim transferem Roya Hodgsona tego lata. Angilik zawitał do Liverpoolu z Fulham Londyn i nie może się doczekać swojego ligowego debiutu. Szanse na pierwszy występ ma już podczas najbliższego spotkania w Birminhgam.
- Mam już 29. lat i to moja ostatnia szansa, aby zacząć grę na najwyższym poziomie. Liverpool to świetny klub i doskonale zdaję sobie sprawę, że mogę się tu rozwinąć w błyskawicznym tempie.
- Wchodzę w nowy etap życia i na pewno będę utrzymywał wysoki poziom.
- Nie mogę się doczekać kiedy po raz pierwszy założę koszulkę Liverpoolu w meczu ligowym. Jest to dla mnie ogromne wyzwanie i postaram się dać z siebie wszystko.
- Miałem trzy, cztery dni treningów. Nie było zbyt dużo piłkarzy, ale na pewno nie był to stracony czas. Jestem gotowy do gry na 100%.
Paul był zachwycony swoim debiutem na Anfield, tym bardziej, że miał okazje zagrać u boku legend Liverpoolu.
- Świetnym przeżyciem było wzięcie udziału w jubileuszowym spotkaniu Jamie'go. Założenie koszulki Liverpoolu po raz pierwszy na pewno na długo zapadnie mi w pamięci.
- Patrząc na historię wszystkich przybyłych gwiazd na Anfield, wydaje się niewiarygodnym, że tyle sław znajduje się w jednym miejscu i biorą udział w jednym meczu.
- Tempo spotkania było trochę wolniejsze niż te z Premier League, ale to dobrze dla Jamiego.
- Bardzo się cieszę, że ci wszyscy gracze przybyli właśnie dla niego. Okazali w ten sposób ogromny szacunek i podziw dla vice-kapitana Liverpoolu. Jamie wygląda doskonale, jest w pełni formy. Mam nadzieję, że jeszcze przez długi czas pozostanie w takim stanie i dalej będzie powodem do dumy dla wszystkich fanów The Reds - zakończył Konchesky.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Karol; 06.09.2010; 12:06
Świetna asysta przy bramce Ecclestone'a :)
adam_lfc; 05.09.2010; 17:58
Oby reprezentował poziom co najmniej Insuy...



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





