Liverpool pozyskał lewego obrońcę Fulham Paula Konchesky'ego, a my za pośrednictwem oficjalnej strony klubu przedstawiamy wam 10 faktów na temat Anglika.
1. Paul rozpoczął grę w piłkę w londyńskim klubie Senrab, gdzie również występowali John Terry, Ledley King, Jlloyd Samuel i Bobby Zamora.
2. Urodził się i wychował w Dagenham. Jego dziadek był polakiem i to jemu zawdzięcza to nazwisko.
3. W Senrab grał jako lewoskrzydłowy i grał z Zamorą, co zaowocowało później na Craven Cottage. - Grałem na wtedy lewym skrzydle - powiedział. - Bobby grał na ataku, ale był wtedy bardzo niski, nie tak jak teraz. Pracował ciężko, był co raz silniejszy i jest znakomitym graczem.
4. Konchesky urodził się 15 maja 1981 roku. W tym samym dniu urodził się lewy obrońca Man United Patrice Evra i szkocka gwiazda tenisa Andy Murray.
5. Gdy dorastał, był fanem West Hamu. W 2005 roku spełniło się jego dziecięce marzenie i dołączył do The Hammers. W młotach zagrał 50 spotkań i trafił bramkę w finale FA Cup z Liverpoolem.
6. Paul kiedyś był najmłodszym graczem Charlton Athletic, debiutując w wieku 16 lat. Jednakże niedawno pobił jego rekord nowy zawodnik Liverpoolu, Jonjo Shelvey.
7. Konchesky często trafia do siatki w świetnym stylu i zdobył niedawno nagrodę za gola sezonu, gdy strzelił bramkę z 30 metrów w meczu z West Hamem.
8. Lewy obrońca po strzeleniu gola swojemu byłemu klubowi lubi celebrować. Zapytany, czy będzie cicho świętował, jeśli trafi gola z West Hamem, odpowiedział: - Nie ma nic złego w celebrowaniu gola, jeśli nie robisz tego jak Adebayor!
9. Konchesky zaliczył dwa spotkania w reprezentacji Anglii, ale nigdy nie wystąpił od początku spotkania. W obu występach wszedł w drugiej połowie z ławki rezerwowych w meczach z Australią w 2003 roku i Argentyną w 2005 roku.
10. Szwagier Konchesky'ego jest starszym bratem Johna Terry'ego i również ma na imię Paul.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





