Dziś jest środa, 8 lutego 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 54
Navi; 2010-07-05 12:51:34; lfchistory.net/własne

Jedenastka dekady: 1900-1910

A A A

Zapraszam do przeczytania kolejnej części cyklu „Najlepsi z odległych lat” pod zmienioną nazwą. Początek XX w. kojarzy nam się głównie z I wojną światową, lecz my zajmiemy się czasami tuż przed nią. Dekada ta trwała od 1900 do 1910 roku. Mieliśmy wówczas jednego z najlepszych trenerów w historii klubu – Toma Watsona, który doprowadził nas do dwóch mistrzostw – w 1901 oraz w 1906 roku.

Bramkarz:

Bill Perkins – rozegrał 117 występów w Liverpoolu. Sprowadził go, już wyżej wspomniany, Tom Watson w 1899 roku. Zadebiutował 3. kwietnia 1899 roku w meczu z Newcastle United, w którym The Reds wygrali 3-2. Perkins został numerem jeden w bramce Liverpoolu, gdy Matt McQueen przeniósł się do gry w polu.

Obrońcy:

Tom Chorlton – grał w latach 1904-1912 , rozgrywając 117 spotkań i strzelając 8 goli. Został on sprowadzony przez Toma Watsona i zadebiutował 24 sierpnia 1904 roku, a miesiąc później strzelił swoją pierwszą bramkę. Mówi się, iż jest to wczesny Jamie Carragher. Chorlton miał podobny styl gry do Carry. Tom, po wspaniałym okresie w Liverpoolu, przeszedł do… Manchesteru United. Oby tego samego nie zrobił Jamie Carragher!

James Harrop – do Liverpoolu przyszedł pod koniec tej dekady, ale swoją grą przekonał mnie, aby umieścic go w tym miejscu. Rozegrał w sumie 133 spotkania i strzelił 4 bramki. Pierwszy rok nie był dla niego najlepszy, lecz później zdobył zaufanie Toma Watson’a i regularnie występował w pierwszej jedenastce.

Maurice Perry – był prawdopodobnie jednym z najlepszych walijskich piłkarzy w historii futbolu. Silnie zbudowany obrońca zaliczył 222 występów i strzelił 4 bramki. Został on sprowadzony przez Toma Watson’a, który podpisał z nim kontrakt w 1900 roku. Perry miał również udaną karierę trenerską. Był trenerem. FC Barcelony, Eintrachtu Frankfurt, FC Koeln oraz, na końcu, Liverpoolu FC.

Alf West – Alfred został sprowadzony przez Toma Watson’a. Zadebiutował 7. listopada 1903 roku przeciwko Notts County – Liverpool wygrał 2-1. Strzelił swojego pierwszego gola dla The Reds z karnego wygranym meczy z Bury 3-0.

 

Pomocnicy:

John McDonald – prawda jest okrutna – Liverpool w tamtych czasach miał niewielu dobrych pomocników, ale John McDonald zapisał się w historii jako jeden z tych lepszych. W 84 występach dla Liverpoolu strzelił 4 bramki. Co prawda, stracił miejsce w składzie na rzecz Sami’ego Bowyer’a, lecz w 1911 roku powrócił w wielkim stylu na swoje miejsce.

Harold Urien – Anglik zaliczył ponad 40 występów dla The Reds i udało mu się strzelic 2 gole. Był, obok Johna McDonald’a, jedną z gwiazd na linii pomocy w Liverpoolu. Jego prawdziwa kariera w The Reds zaczęła się tak naprawdę dopiero od 1911 roku. Swój ostatni mecz rozegrał 23. lutego 1912 roku, gdzie Liverpool zremisował z Bury 2-2. Urien przeniósł się następnie do Evertonu Liverpool, ale nie odniósł tam żadnych sukcesów.

James Speakman – rozegrał zaledwie 8 spotkań i strzelił 1 bramkę, ale ze względu na to, iż na tamtą chwilę było niewiele dobrych pomocników na Merseyside zmusiło mnie to do umieszczenia go w jedenastce tej dekady. Oczywiście nie był najgorszym zawodnikiem, jak ten, o którym przeczytacie za chwilę, ale równocześnie nie zapisał się w historii Liverpoolu jako bohater.

John Tosswill – dla Liverpoolu rozegrał 11 spotkań i strzelił 1 bramkę. Na początku spisywał się bardzo dobrze. Grał przez 6 meczów regularnie w pierwszym składzie i zapowiadał się na podstawowego zawodnika Liverpoolu, ale później spuścił z tonu i stracił miejsce w składzie.

Napastnicy:

Sam Raybould – regułą jest już chyba, iż Liverpool FC zawsze miał dobrych napastników. Tak było również i w latach 1900-1910. Raybould rozegrał dla Liverpoolu w sumie 226 meczów i strzelił 130 bramek. Był pierwszym zawodnikiem Liverpoolu, który strzelił 30 bramek w jednym sezonie. Wielokrotnie ratował swoją drużynę przed porażkami strzelając często bramki, które paśc po prostu nie mogły. Opuścił Liverpool dopiero wtedy, gdy The Reds dotarli do Pierwszej Dywizji. Często ustanawiał nowe rekordy dla klubu.

Bill McPherson – nie był on tak świetnym zawodnikiem jak Raybould, ale był piłkarzem bardzo zaciętym. W 1906 roku przyjechał do Liverpoolu i rozpoczął swoją grę bardzo dobrze – 11 bramek w 32 występach, co było na tamte czasy bardzo dobrym wynikiem. Następnie w sezonie 1907/1908 rozegrał zaledwie 7 spotkań po to, by w następnych rozgrywkach wystąpic w 20 meczach. Ostatecznie Szkot zakończył swoją karierę w Liverpoolu na 56. meczach i 17. bramkach.

Zobacz także

Analiza meczu z Tottenhamem Sound of the Anfield Ground: Znów to samo Koty kontra Koguty

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze


Brak komentarzy

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku