Roy Hodgson zapewnił, że Alberto Aquilani pozostanie na Anfield. Włoch dostanie kolejną szansę na zaprezentowanie swych umiejętności. Jego pierwszy sezon to pasmo kontuzji i dwóch chorób wirusowych, które uniemożliwiły mu pokazanie się z dobrej strony.
Oczywiście było kilka spektakularnych akcji, jak gole przeciwko Atletico Madryt czy
Portsmouth. Niestety Aquilani nie osiągnął szczytowej formy w zeszłym sezonie. Niektórzy kibice zastanawiają się czy zostanie.
Wszystkie spekulacje ucina Roy Hodgson. Boss potwierdził, że w przyszłym sezonie będzie pracował z Aquilanim, chce aby grał tak samo dobrze jak w AS Romie.
- Nigdy nie kwestionowałem talentu Aquilaniego. Wszyscy widzimy, że jest zdolnym piłkarzem.
- Był bardzo rozczarowany z tego, co prezentował w zeszłym sezonie. Jednak jego największym zmartwieniem była kontuzja, którą leczył tak długo.
- Miał słabą końcówkę sezonu. Nie pokazał wtedy nic, czego oczekiwałbyś od wchodzącego z ławki. To rozczarowało go jeszcze bardziej.
- Te przed sezonowe przygotowania powinny pomóc mu zostawić rozczarowania za sobą oraz nabrać pewności siebie. To, co widziałem przez trzy tygodnie napawa optymizmem.
- Każdego dnia ciężko pracuje, aby poprawić swoją kondycję. Chce wrócić do formy, którą prezentował przed przybyciem tutaj. To dobrze o nim świadczy.
Jednakże Aquilani nadal nie udowodnił, że jest zawodnikiem, który poradzi sobie z ciężarem gry w Premier League. W meczu z Grasshoppers jego pewność siebie blakła z minuty na minutę, aby w końcu zniknąć.
Hodgson przedstawił sytuację z punktu widzenia Aquilaniego. Włoch chce odbudować swoją formę, a boss jest zadowolony z tego, co na razie osiągnął.
- To oczywiste, że na lepsze rezultaty musimy dłużej poczekać. Nie możemy od niego oczekiwać zbyt wiele po tak krótkim czasie.
- Wolę, aby zagrał trochę krócej, niż zabierać go z boiska 5 albo 10 minut za późno, co mogłoby się wiązać z opuszczeniem przez niego następnego treningu.
- Jedyną osobą, która może potwierdzić geniusz Alberto jest Lucas.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
kijanek13; 24.07.2010; 12:30
Bedzie z niego jeszcze duzo pozytku,ale trzeba pamietac ze cierpliwosc jest cnota...



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





