Steven Gerrard wierzy, że sobotnia zasłużona wygrana w derbach Merseyside z Evertonem nakieruje Liverpool na dobrą drogę, która pozwoli dobrze zakończyć sezon 2009-2010.
Bramka Dirka Kuyta w drugiej połowie wystarczyła, aby odnieść zwycięstwo w meczu, który Liverpool kończył w 10.
Gerrard przyznaje, że był zachwycony ze stylu gry i jest pewny, że Rafa Benitez zrobi wszystko, aby przedłużyć serię meczu bez porażki w lidze.
- Zawsze cieszę się gdy pokonujemy lokalnego rywala, ale sposób w jaki tym razem wygraliśmy był niesamowity, szczególnie że przez godzinę graliśmy bez jednego zawodnika.
- Wiem, że pokazaliśmy charakter i dobrą postawę. Wiem też, że naprawdę zasłużyliśmy na wygraną.
- Można zobaczyć co to znaczyło dla piłkarzy po zakończeniu meczu. To samo było w szatni. Każdy jest pełen entuzjazmu.
- Teraz musimy zagrać kolejny ważny mecz. Arsenal od zawsze jest trudnym rywalem. Musimy wykorzystać wygraną z Evertonu jako podstawę i zagrać co najmniej tak samo dobrze.
Everton zakończył swoją serię 9 meczy bez porażki.
Nie potrafili oni wykorzystać przewagi liczebnej, a pod koniec sami stracili piłkarza.
- Everton zagrał dobry mecz. Są fantastyczną drużyną. Ale my zagraliśmy lepiej od nich.
Po tym, jak Manchester City przegrał z Hull, a Tottenham bezbramkowo zremisował z Aston Villą, Liverpool awansował do czołowej czwórki po raz pierwszy od listopada.
Gerrard jest przekonany, że The Reds są w stanie utrzymać tą pozycję, jeśli nadal będą grali tak jak w derbach.
- Wiemy, że jest jeszcze dużo do zrobienia i chcemy mieć pewność że znajdziemy się w czwórce na koniec sezonu.
- Występy takie jak ten na pewno nas tam zaprowadzą. Musimy utrzymać tą formę, ponieważ nie możemy teraz zgubić punktów. Czujemy presję ze strony Tottenhamu, Manchesteru City i Aston Villi.
- To będą trudne mecze, lecz jeśli zagramy w nich jak dotychczas, to na pewno nie przegramy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
kijanek13; 08.02.2010; 18:11
Dokładnie Karol...to my jesteśmy Liverpool,WIELKI LIVERPOOL i oni mają czuć dreszcze patrząc na naszą grę! Osobiscie 5 miejsca życzę Villi,6-Spurs i 7 Birmingham xD
Karol; 08.02.2010; 18:01
To Tottenham, Man City i Aston VIlla powinni czuć presję nad sobą i nami. Stevie dobrze prawi, nikt nie umie tak zmotywować drużynę jak on..



Liverpool po pierwszym ligowym zwycięstwie w tym roku, podejmie na Anfield Tottenham Hotspur. Koguty walczą w tym sezonie o mistrzostwo, zaś The Reds ponownie wracają do walki o czołową czwórkę Premier League. Jakim wynikiem zakończy się to spotkanie? Odpowiedź poznamy już w najbliższy poniedziałek!

The Reds po golach Andy'ego Carrolla, Craiga Bellamy'ego i Dirka Kuyta pokonali 3-0 walczące o utrzymanie Wolverhampton. Liverpool po raz pierwszy w tym sezonie w pełni zdominował słabszego rywala i zasłużenie zwyciężył.





