Luis Garcia szykuje się do powrotu na Anfield Road w meczu Jamiego Carraghera, pomiędzy Liverpoolem a Evertonem. Nasz były numer 10. odegrał poważną rolę w zdobyciu Ligi Mistrzów w 2005 roku i stał się wielkim ulubieńcem the Kop.
Oprócz Hiszpana, na Anfield zagra inny bohater ze Stambułu - Jerzy Dudek.
- Luis chce w tym uczestniczyć, więc miejmy nadzieję, że powróci na Anfield, czekam tylko na możliwość połączenia się z nim - powiedział Carragher dla lfc.tv.
- Byłoby wspaniale zobaczyć go ponownie. Odegrał ważną rolę w naszym sukcesie w 2005 roku, a tak naprawdę nie miałem okazji się z nim pożegnać, bo podczas jego transferu z klubu był kontuzjowany.
- Byłoby świetnie, zobaczyć go ponownie w koszulce Liverpoolu.
- Będzie również wyśmienicie ujrzeć z powrotem Jerzego w bramce. Michael Owen zagra w ataku z Emilem Heskey, wspierać ich w pomocy będzie Danny Murphy, a po bokach obrony zobaczymy Stephena Warnocka oraz Steve'a Finnana. Podsumowując, zobaczymy kilka znajomych twarzy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
kijanek13; 02.09.2010; 20:21
Już się nie mogę doczekać jak zobaczę takie osobowości jak Jurek Dudek na bramce...oj będzie piękny i pamiętny mecz!
Glen2; 02.09.2010; 20:15
Aa se wróć i pograj ;p super meczyk będzie.. Panowie nawet jeśli by nie było gdzie oglądać to skrót będzie
IroLFC; 02.09.2010; 18:45
Na pewno jakaś transmisja będzie czy to Sopcast czy www .Cieszę się że zagra Dudek czy też Murphy, ale na **** ołen ?! wie ktoś może czy wystąpi Sami Hyypia ? kozak i legenda.
lehman7272; 02.09.2010; 16:47
Jurek w brameczce )
Karol; 02.09.2010; 16:47
Frąc, oby!
Frąc; 02.09.2010; 16:41
będzie można gdzieś ten mecz obejrzeć?
lehman7272; 02.09.2010; 16:40
Luis Garcia-najlepszy skrzydłowy w mojej pamięci :) Jego szybkość i ( nie) bramka z Chelsea w półfinale :)



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





