Liverpool remisuje bezbramkowo z francuskim Lille po pierwszych 45 minutach. Gospodarze przeważają, ale to the Reds stwarzają sobie lepsze sytuacje. Stu procentową miał na nodze Babel, ale trafił wprost w bramkarza. Blisko gola byli także Steven Gerrard oraz Fernando Torres.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Scouser; 11.03.2010; 19:53
Steven niewidoczny, ale jak juz zrobił zagrożenie... to jak na nie przystało było bardzo gorąco. Brak zimnej krwii Babela, dobra szansa Lucasa i Torresa... jestem pewien, że po przerwie coś ustrzelimy.
Dzis chyba nikt nie powie, że nie gramy ambitnie... 13 fauli, ; )
Glen2; 11.03.2010; 19:52
Połowa na naszą korzyść;] Było kilka akcji które mogły cieszyć.. za Torres-Babel mogła zakończyć się golem zdecydowanie.. miejm nadzieje że wygramy stawiam 0:2 albo 1:2
Frąc; 11.03.2010; 19:52
gola! królestwo za gola



Liverpool po pierwszym ligowym zwycięstwie w tym roku, podejmie na Anfield Tottenham Hotspur. Koguty walczą w tym sezonie o mistrzostwo, zaś The Reds ponownie wracają do walki o czołową czwórkę Premier League. Jakim wynikiem zakończy się to spotkanie? Odpowiedź poznamy już w najbliższy poniedziałek!

The Reds po golach Andy'ego Carrolla, Craiga Bellamy'ego i Dirka Kuyta pokonali 3-0 walczące o utrzymanie Wolverhampton. Liverpool po raz pierwszy w tym sezonie w pełni zdominował słabszego rywala i zasłużenie zwyciężył.





