Menedżer Boltonu Wanderers, Owen Coyle jest nieco przygnębiony porażką Kłusaków z The Reds 2:0.
Szef Wanderers wyjaśnił, że jego ekipa mogła podjąć walkę i pokusić się nawet o zwycięstwo na Anfield Road.
- Myśleliśmy o lepszym wyniku niż 2:0. Mieliśmy swoje okazje lecz nie potrafiliśmy ich wykorzystać - mówi po meczu Coyle.
- Chłopcy pokazali się od dobrej strony. Takie mecze są dla nas ważne, gdyż po nich możemy w siebie uwierzyć. Cieszymy się na myśl o kolejnym spotkaniu.
- Jeśli utrzymamy obecną formę to możemy być spokojni o zdobycze punktowe. Jestem także zachwycony stwarzanymi sytuacjami przez nas, gdyż wcześniej rzadko oddawaliśmy tak wiele strzałów na bramkę rywali.
- Biorąc pod uwagę, że ostatnie mecze graliśmy z Arsenalem, Burnley i Liverpoolem jestem bardzo zadowolony.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Karol; 30.01.2010; 21:38
Życzę Kłusakom dużo szczęścia, przede wszystkim utrzymania się w Premier League :)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





