Boss Boltonu - Owen Coyle jest zachwycony postawą kibiców Liverpoolu, prezentowaną w tym sezonie. Wanderers przyjadą na Anfield w sobotę, a menadżer przyznaje, że atmosfera panująca na The Kop może przyćmić jego piłkarzy.
- Wyjazdy na Anfield są zawsze trudne, a Liverpool jest zawsze wzmocniony przez swoich wspaniałych kibiców.
- Sposób, w jaki zespół jest przez nich wspierany powinien być chwalony i nagradzany brawami.
- Wiemy, że czeka nas bardzo ciężkie popołudnie, jednak będziemy starali się narzucić własny styl gry, a czy się to uda, zobaczymy.
Choć Coyle popiera to, że Liverpool w tym sezonie nie jest w najlepszej, to uważa, że podopiecznych Beniteza stać na zwycięstwa ze wszystkimi.
- Wiadomo, że gdy Liverpool jest w wielkiej formie, to Anfield jest twierdzą nie do zdobycia - powiedział.
- Z jakiegoś powodu, czy to urazów, czy spadków formy Liverpool raz grał świetnie, a raz zawodził.
- Musimy pamiętać także, że Liverpool potrafi grać z zespołami z wysokiej półki, udowodnili to w meczu z Tottenhamem, który wyprzedza ich o trzy punkty w ligowej tabeli.
- Zremisowali z Wolves, ale przy takich zawodnikach jak Gerrard czy Kuyt zawsze trzeba mieć się na baczności.
- Mają najlepszych zawodników, dlatego będziemy musieli wznieść się na wyżyny, żeby powalczyć.
- Postaramy się wypaść pozytywnie - dodał.
- Będziemy bardzo szanować Liverpool, ale musimy pokazać odwagę i narzucić swoją grę w każdym możliwym momencie.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Marie xx; 29.01.2010; 16:42
Hmm.. jaki komplement .. :D
dyziu95 ma rację..
to jest oczywiste ..:D
dyziu95; 29.01.2010; 13:02
Tą wypowiedzią na pewno nikogo nie zdziwił. W końcu kto ma najlepszych kibiców ? - Liverpool FC ;)



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





