Były bramkarz Liverpoolu Diego Cavalieri jest bardzo podekscytowany wyzwaniem jakie przynosi mu gra w nowym klubie z Serie A - A.C Cesena.
27 - letni Brazylijczyk przeszedł z Palmeiras Sao Paulo na Anfield 11 lipca 2008 roku, ale nie zdołał wygrać rywalizacji z Pepe Reiną i zostać numerem 1 w bramce The Reds.
Dla pierwszego zespołu wystąpił w jedynie 10 meczach.
Diego oczekuje większej liczby występów w beniaminku z Serie A - Ceseny, który powrócił do najwyższej ligi piłkarskiej we Włoszech po 19 latach nieobecności.
Cavalieri, który jest włoskiego pochodzenia i posiada zarówno włoski i brazylijski paszport powiedział: - Kocham Liverpool, ale nie mogłem przegapić okazji, kiedy zaproponowano mi przejście do Ceseny i wziąć udział w grze o mistrzostwo Włoch.
- W Brazylijskiej Serie A również był inny klub, który chciał mi zaproponować kontrakt, niestety okno transferowe w Brazylii zamknęło się 19 Sierpnia 2010 r. i nie było już możliwości transferu.
- Cieszę się, że tu w Cesenie, od razu byłem pod wrażeniem ciepła z jakim ludzie mnie przyjęli.
- Byłem tu kilka dni i nie poznałem jeszcze otoczenia, ale wiem, że będzie to fantastyczny rok dla fanów, kiedy powracają oni do Serie A po tak długim czasie.
Dodał także, że czeka go ponowna rywalizacja o miejsce między słupkami, tym razem z Francesco Antonioli'm.
- We Włoszech istnieje wielka tradycja jeśli chodzi o bramkarzy. Mój wzór? Nie jest to Brazylijczyk, ale oczywiście włoski golkiper - Gianluigi Buffon.
- Antonioli jest dobrym bramkarzem i miłą osobą, więc już pomaga mi się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu.
- Myślę, że konkurencja między nami może być pozytywnym impulsem do ciężkiej pracy, i wtedy trener zadecyduje kto będzie numerem 1.
- Grałem w przedsezonowych meczach towarzyskich z Liverpool'em oraz zanotowałem występy w Lidze Europejskiej, więc czuję się gotowy by dać z siebie wszystko na 100 % moich możliwości, ale nie wiem, czy zagram już w tą sobotę (w pierwszym meczu Serie A z Romą)."
- Serie A są to ważne mistrzostwa, bardzo wysokiej jakości, dlatego jestem mocno zmotywowany by być jak najlepszym. Będę próbował zablokować strzały wielkich graczy - mistrzów takich jak Samuel Eto'o, a to z pewnością będzie dla mnie wielkim wyzwaniem.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





