Rafael Benitez sądzi, że Maxi Rodriguez odegra główną rolę w wyścigu Liverpoolu o czwarte miejsce w Premier League. Po nie za dobrych meczach w wykonaniu Argentyńczyka ze Stoke czy Evertonem wydaje się, że wychodzi na prostą po świetnej asyście w spotkaniu z Blackburn.
Boss przyznaje, że zawsze był świadomy czasu dostosowania się Maxiego do angielskiej piłki.
- Zgadzam się, że mecz w poprzednim tygodniu był jego najlepszym odkąd przybył z Atletico - powiedział.
- Ważne dla nas mieć gracza, który potrafi zatrzymać piłkę, rozumieć grę i wiedzieć wszystko o Premier League. On wie wszystko o wyzwaniach!
- Rozmawialiśmy o tempie angielskiej piłki, w szczególności derbów. Był one bardzo szybkie. Jednak teraz się o tym przekonał. Czuje się teraz znacznie lepiej i zdaje sobie sprawę ze wszystkiego co tutaj jest dla niego nowe.
- Maxi uczy się cały czas, a główną rzeczą jest fakt, że robi to bardzo chętnie. Ma jakość oraz doświadczenie i widać, że jest wysokim profesjonalistą.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Navi; 07.03.2010; 10:25
Hahaha... co to ma byc? Ściągmy już kompletnego zawodnika, a a on zamiast grac jak w Atletico musi zaczynac jakb od początku. Kolejny taki przypadek.
kijanek13; 06.03.2010; 13:09
Robi robi widać ze jego gra jest coraz lepsza :D Ostatnio była asysta teraz widzę gola :d



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





