W trudnych okresach Kenny Dalglish przypominał nam twardych typów z powieści Johna le Carré. Przeważnie ukazuję się jako jeden z tych bohaterów, których The Circus z przyjemnością wysłałaby do Moskwy ze świadomością, że w razie schwytania nie ujawniłby nawet rozmiaru swojego buta.
Dlatego jego wywiad dla ESPN po sobotnim meczu jest naprawdę zaskakujący. Dalglish jest zazwyczaj mistrzem uników, odbija pytania do pytającego. Jednakże po porażce z Boltonem Wanderers, skrytykował otwarcie postawę swoich zawodników na boisku.
- Jesli ktokolwiek ma aspirację, aby pozostać w tym klubie przez dłuży okres czasu, musi wiedzieć , że z taką grą na pewno mu się to nie uda.
Bardzo intrygujące jest to, że " łatwo jest powiedzieć, że zdekoncentrowały ich najbliższe spotkania w środę i w sobotę" . Brzmiało to jak resztki po rozmowie, która miała miejsce w szatni zaraz po meczu. Kto mógł podejść do Dalglisha i powiedzieć mu, że miał w głowię środowy mecz w półfinale Carling Cup?
W tym miesiącu minęła rocznica objęcia przez Szkota stanowiska szkoleniowca na Anfield Road. Atmosfera wydaję się być nieco bardziej ponura od czasu kiedy to The Kop śpiewało "Happy Birthday" swojemu menedżerowi, podczas gdy Liverpool na boisku pokonał Manchester United 3:1. Tego popołudnia klub uciekł spod ciemnej chmury, którą przywołali poprzedni właściciele i bardzo nieudana kadencja Roy'a Hodgsona na stanowisku trenera the Reds.
Ostatnio drużynie brakuję spójności, a problemy rzucają się w oczy. Niekorzystnie rozwiązana sprawa Luisa Suareza. Widoczne braki związane z jego nieobecnością. Niekończące się czekanie na dobrą formę Andy'ego Carrolla. Niepokój, że wydanie 48,5 milionów funtów na piłkarzy takich jak Downing, Charlie Adam i Jordan Henderson nie przyniosło skutków.
Wydanie prawię 50 milionów na transfery było potrzebne, aby przekształcić to co pozostało ze składu Liverpoolu w rodzaj drużyny zdolnej do konkurowania o miejsce w pierwszej czwórce. To pierwszy wspólny sezon nowej drużyny, w środę po raz pierwszy mogą znaleźć się w finale krajowych pucharów od sześciu lat. Jednak miejsce w czołowej czwórce wciąż wygląda nierealnie.
Liverpool nie jest czołową drużyną Premier League, która musi uporać się ze słabszym okresem. Manchester United, Chelsea, Arsenal przechodziły przez to w tym sezonie. W sobotę zdarzyło się jednak coś, co spowodowało, ze Dalglish stracił cierpliwość i nie był już taki łagodny jak wcześniej.
Jako menedżera Liverpoolu w latach 1985 i 1991 rzadko musiał wystawią cna próbę swoją cierpliwość. W programie "Match of the day" w sobotę, Alan Hansen przypomniał rozmowę Dalglisha z drużyną, którą słyszał kilkukrotnie :
- Wysiłek, zaangażowanie i poświęcenie, to było coś co podkreślał.
Jednak Hansen nigdzie nie wspomniał by Dalglish kiedykolwiek publicznie powiedział zawodnikom czego od nich oczekuje.
W zespole pokonany przez Bolton znajdowało się pięciu graczy, których sprowadził do klubu Dalglish. Wchodzący na boisko w drugiej połowie Downing dołączył do tego grona. Jest to ogólnie rzecz biorąc zespół Dalglisha, ich forma ligowa nie była wystarczająco dobra. Jego wiarygodność została zachwiana, a reakcja w sobotnią noc pokazała, że nawet Kenny ma granicę po której przekroczeniu przestanie chronić zaciekle swoich piłkarzy.
Takie postawienie sprawy zawsze niesie ze sobą spore ryzyko. Można odnieść wrażenie , że Andre Villas-Boas daleki jest od stwierdzenia, iż Fernando Torres zawiódł klub. Arsene Wenger nie krytykuję swoich zawodników. Sir Alex Ferguson robi to rzadko i tylko wtedy kiedy trzeba, tak jak po porażce 6:1 u siebie z Manchesterem City. Jest jeszcze Roberto Mancini , który kilkukrotnie skrytykował publicznie swoich piłkarzy.
W tym sezonie Dalglish winił już sędziów za niektóre potknięcia Liverpoolu, oczywiście w niektórych przypadkach miał rację. Szkoleniowiec wdał się również w konflikt z FA po tym, jak źle rozpatrzona została sprawa Luisa Suareza. Teraz jednak skierował swoją krytykę na zawodników. Wymówki się skończyły. I trzeba przyznać, że stało się to we właściwym czasie.
Zaczynając od najbliższej potyczki z Manchesterem City w drugim półfinałowym meczu w Carling Cup, Liverpool ma przed sobą serię ważnych spotkań: Manchester United u siebie w FA Cup, Wolves na wyjeździe, Tottenham na Anfield i wyjazd z United, po którym nastąpią dwa mecze u siebie z Evertonem i Arsenalem. Słusznę jest stwierdzenia, aby oceniać Dalglisha po sezonie, jednakże najbliższe sześć tygodni pokaże na ile stać jego drużynę.
- Jeśli myślą, że mogą włączać zegar i zaraz go wyłączać to niech wiedzą, że nie mogą tego robić w tym klubie - powiedział Dalglish.
Zegar jest ostatnio dość istotnym czynnikiem w Liverpoolu. Ze wszystkich oczekiwań na 19 tytuł największym jest sezon 2015/2016. Jeśli nie wygrają ligi do końca tamtego sezonu to pobiją długością okres, w którym Manchester United nie wygrał ligi, a było to w latach 1967-1993.
Obecnie klub piłkarski to ogromny biznes, wiele rzeczy robi różnice między klubami, ale na sam koniec wszystko i tak sprowadza się do piłkarzy. Zdarzają się chwile, w których bronienie ich podczas okresów słabej gry jest dobre, jednak żaden ze szkoleniowców - a zwłaszcza Dalglish - nie może ciągnąć tego w nieskończoność.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
kiroll; 24.01.2012; 02:35
xD
Torres95; 23.01.2012; 23:35
Dobra Kiroll pojebały mi sie katastrofy ;d
Torres95; 23.01.2012; 23:34
Daj linka do tej twojej informacji !!
kiroll; 23.01.2012; 23:15
kolego.. ta katastrofa była 1958 roku.. a Ferguson przyszedł w 1986 tak więc no trochę lat minęło? i zginęło 8 piłkarzy oraz 4 osoby związane z klubem. Więc nie pisz mi tutaj, że zaczynali od nowa praktycznie.
Torres95; 23.01.2012; 23:11
kiroll; Mowisz że Ferguson zdobył pierwsze trofeum po 4 latach . Ale oni byli po katastrofie lotniczej i zaczynali od nowa praktycznie .
Dyziolfc; 23.01.2012; 21:48
@lehman7272
W 100% się zgadzam:-)
lehman7272; 23.01.2012; 21:46
Prawda jest taka ze Kenny nic nie zdziala i predzej czy pozniej Henry go zwolni.
Dyziolfc; 23.01.2012; 21:32
prawda jest taka, że jedni kibice są za Kennym inni przeciw. Nikt nikogo nie przekona, bo każdy ma trochę racji. Chciałbym tylko, żeby nikt nikogo nie obrażał bo jesteśmy kibicami jednego klubu!
TheReds1996; 23.01.2012; 21:28
A kto zapewnil wejscie do pol finalu przeciwko city Daglish
kto dzwignol nas w tamtyn sezonie Daglish
dzieki komu gramy lepie Daglish Jak bys cie nie zauwazyli to on i tak duzo zrobic dla klubu w tym sezonie nawet mourinho by sobie nie dal rady tak dobrze jak Daglish TROCHE RESPEKTU LUDZIE
@San26 Racaj
kiroll; 23.01.2012; 20:51
Kenny mnie denerwuje ale... ale... to porównanie może boleć ALE!!! ALEX FERGUSON przyszedł w 86 roku do ManU. Pierwsze trofeum zdobił PO 4 LATCH w 1990.. dano mu szanse.. nie zwolniono. Nie wyzywano za złe wyniki, mimo że jego transfery nie zadowalały kibiców. Jak wprowadzał Beckhama, braci Neville i Scholsa to również olbrzymia krytyka spłynęła na niego. A co było sezon później z tymi juniorami? Zdobyli mistrzostwo. Poczekajmy!!! Dajmy Kennemu do końca ten sezon prowadzić. Niech zobaczy jak się zmieniła piłka. TO wszystko wymaga czasu. Chcemy zwycięstw ale regularnych a nie 1-2 sezony a potem znowu dupa. DRUŻYNY nie buduje się z "dnia na dzień". Ja też po każdym meczu jestem pełen złości, ale nie my jesteśmy znawcami. Nie my zjedliśmy zęby na tym sporcie!!!! Ja bym poczekał ten sezon do końca albo i nawet 2 przyszłe! Jeśli drużyna miała by osiągnąć długofalowe pasmo sukcesów.
Ferguson budzi skrajne uczucia ale trzeba mu przyznać, że jest znakomitym menagerem. Manchester dał mu czas. Czemu Liverpool nie ma dać czasu Kennemu?
Wypowiedź zdaje się trochę chaotyczna ale no mam nadzieję, że da się ją zrozumieć :) dziękuję :)
DUMNI ZE ZWYCIĘSTWA! WIERNI PO PORAŻCE! YNWA!
Filippo7; 23.01.2012; 20:19
Wydaje mi się , że ten miesiąc będzie kluczowy.
Dyziolfc; 23.01.2012; 20:10
@krzysztof_ynwa
Kto się podniecał to się podniecał. Widzę po komentarzu, że wg ciebie jest zajebiści* , ze Kenny jest trenerem pomimo, że gramy tragicznie bez jakiejkolwiek taktyki. Widocznie jesteś zwolennikiem Kinga i nie widzisz problemu. Śmieszy mnie wyzywanie kibiców którzy zauważają problem i chcą żeby było lepiej od sezonowców, kibiców sukcesu itp. To jest tragiczne. Co nam po tym, że Kenny jest trenerem jak drużyna się cofa.
Dyziolfc; 23.01.2012; 20:05
@lehman7272
Ja bym tak sprawy nie stawiał. wiadomo, że ca ly zespół na mecze z manchesterami się zmobilizuje i może nawet oba wygramy. To nie rozwiązuje problemu bo po tych spotkaniach dalej będziemy dostawać w dupę od drużyn z dołu.
Marilyn; 23.01.2012; 20:04
zgadzam sie z Dydziolfc..... na poczatku bylem za zostawieniem go do konca sezonu ale nowy manager czesto powoduje ze druzyna sie bardziej spina i gra duzo lepiej
krzysztof_ynwa; 23.01.2012; 20:03
Puknijcie się w głowy "znawcy" footballu na poziomie gier PC. Najlepiej powiedzieć, że KK winien..., przypomnijcie sobie jak rok temu się podniecaliscie Jego przyjściem. Prawdziwi kibice skanduja podczas każdego meczu "Dalglish"... In Kenny we trust. Tyle w temacie...
sant26; 23.01.2012; 19:34
Ja bym dał cas KD do końca sezonu czs jesli osoądnie TOP4 które jet w zasiegu to bym go zostawil i nadodatek wygrał by CC to było by świetnie a jeśli nie no to jak pisałes musi polecieć
lehman7272; 23.01.2012; 19:31
Te dwa mecze zadecyduja.
Dyziolfc; 23.01.2012; 19:08
Kenny poleci wczesniej czy później. Pytanie tylko czy w trakcie sezonu czy po.



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





