To na pewno hitowa kolejka Premier League! Po meczu Chelsea z Manchesterem United drugim arcyciekawym spotkaniem będzie jutrzejszy, kończący 24. kolejkę angielskiej ekstraklasy, mecz na Anfield, gdzie Liverpool podejmie Tottenham. Zapowiada się znakomite widowisko!
O uświetnienie tego spotkania postara się Luis Suarez, który wraca do gry po odbyciu zawieszenia na osiem meczów w związku ze skandalem rasistowskim w którym to poszkodowanym był gracz United Patrice Evra. Ostatni mecz Suarez rozegrał w Boxing Day, ale nie wracajmy już do tej sprawy. Mamy nadzieje, że "El Pistolero" pokaże się jutro z jak najlepszej strony.
Na pewno ciężko jest wskazać faworyta. The Reds mają ostatnio fantastyczny okres, ponieważ wyeliminowali kluby z Manchesteru z walki o krajowe puchary. City zostało pokonane w dwumeczu półfinałowym Carling Cup, a United przed tygodniem polegli na Anfield w czwartej rudzie Pucharu Anglii. Ważne też było zwycięstwo w ostatnim ligowym meczu z Wolves 3:0. Warto odnotować fakt, że Liverpool w tym sezonie u siebie jeszcze nie przegrał. Z kolei Spurs prezentują się w obecnych rozgrywkach znakomicie. Podopieczni Harry'ego Redknappa są na trzecim miejscu w tabeli i walczą o mistrzostwo, przegrywając tylko trzy mecze na wyjeździe (3:0 z United, 2:1 ze Stoke i 3:2 z City).
Obie drużyny mają kim straszyć, ale patrząc na statystyki, to my niestety powinniśmy się bać. W The Reds najskuteczniejszym graczem jest Craig Bellamy, który w sezonie strzelił 9 bramek, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki (w lidze trafił 6 razy). W ostatnim spotkaniu nareszcie gola zdobył Andy Carroll. Było to jego pierwsze trafienie od października! Miejmy tylko nadzieję, że wreszcie się przełamał i będzie regularnie zdobywał bramki. No i oczywiście Luis Suarez (5 trafień w lidze), który wraca głodny gry. Na pewno będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony w tym meczu, by udowodnić nam wszystkim, że jest ważnym ogniwem Liverpoolu.
Z kolei patrząc na drużynę gości, to najlepszym strzelcem jest niezawodny Gareth Bale (9 bramek w lidze) o którego pytają największe kluby świata z Barceloną i Realem Madryt na czele. Jest także Emmanuel Adebayor (8 bramek w lidze), który świetnie odnalazł się w drużynie z White Hart Line oraz Rafael Van der Vaart (7 bramek w lidze), który jest motorem napędowym Spurs, ale Ci dwaj ostatni najprawdopodobniejnie wystąpią, ponieważ narzekają na urazy.
Kolejną ważną wiadomością dotyczącej naszej drużyny jest to, że do składu wraca Steven Gerrard! Najprawdopodobniej King Kenny wystawi naszego kapitana w podstawowej jedenastce razem z Suarezem. Jedynym zawodnikiem z podstawowego składu, z którego Dalglish nie może wciąż korzystać jest Lucas Leiva, który prowadzi rehabilitacje po operacji wiązadeł krzyżowych.
Dużo większe problemy kadrowe ma Harry Redknapp. Poza Adebayorem i Van der Vaartem w Tottenhamie najprawdopodobniej zabraknie Jermaine'a Defoe, Ledley'a Kinga, oraz Aaron'a Lennona. Poprzez te problemy kadrowe, najprawdopodobniej zadebiutuje w barwach Spurs Luis Saha.
Ostatni mecz z Tottenhamem niestety nie możemy wspominać najlepiej. Na White Hart Line przegraliśmy aż 4:0. Wówczas bramki dla gospodarzy strzelali Luka Modrić, Jermaine Defoe oraz dwa trafienia zanotował Emmanuel Adebayor. Tamte spotkanie kończyliśmy w dziewiątkę po czerwonych kartkach dla Charliego Adama i Martina Skrtela. Patrząc na statystyki ostatnich pięciu meczów, to mecze ze Spurs nie układają nam się najlepiej, ponieważ wygraliśmy tylko jeden, a cztery przegraliśmy. W ostatnim meczu na Anfield, Tottenham wygrał 0:2.
Patrząc na ten mecz pod kątem układu tabeli, to jest arcyważne spotkanie dla obu ekip. Liverpool jeśli przegra, to może mieć ciężką drogę w walce o czwarte miejsce w lidze, które gwarantuje udział w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Tottenham tracąc punkty z naszą drużyną może przegrać walkę o mistrzostwo, ponieważ strata do Manchesteru City będzie wynosić osiem punktów.
Warto odnotować fakt, że w zeszłym sezonie Spurs wygrali dwa spotkania z Liverpoolem. Było to ich pierwszy taki wyczyn od sezonu 1986/87.
Kenny Dalglish jako trener zagra po raz 11 z Tottenhamem. Do tej pory wygrał pięć pojedynków, ale tyle samo przegrał. Z kolei Harry Redknapp przeciwko The Reds jako menedżer zagra po raz 34. Wygrał 14 raz, 12 przegrał a 8 zremisował, ale jako trener Spurs, to wygrał sześć pojedynków, a tylko dwa przegrał.
Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić Was wszystkich na jutrzejszy mecz. W Polsce transmisje z tego spotkania przeprowadzi Canal+ Sport od godziny 20:55. Na LFCPoland.com oczywiście stream na żywo, dla wszystkich, którzy nie mają dostępu do pakietów Cyfry.
LIVERPOOL - Tottenham
06.02.2012r., godz. 21:00, Anfield, Liverpool
Typ LFCPoland.com: 2:1
Typ bukmacherów: X
Przewidywany skład Liverpoolu: Reina - Johnson, Skrtel, Agger, Enrique - Henderson, Gerrard, Adam, Downing - Suarez, Carroll.
Przewidywany skład Tottenhamu: Friedel - Assou-Ekoto, Corluka, Kaboul, Walker - Parker, Modric, Sandro, Dawson, Bale - Saha.
Ostatnie trzy mecze:
Liverpool:
zwycięstwo z Wolves 3:0
zwycięstwo z Manchesterem United 2:1 (FA Cup)
remis z Manchesterem City 2:2 (Carling Cup)
Tottenham:
zwycięstwo z Wigan 3:1
zwycięstwo z Watford 1:0 (FA Cup)
porażka z Manchesterem City 3:2
Bezpośrednie pojedynki (ostatnie pięć):
18.09.2011r. 4:0 dla Tottenhamu
15.06.2011r. 2:0 dla Tottenhamu
28.11.2010r. 2:1 dla Tottenhamu
20.01.2010r. 2:0 dla Liverpoolu
16.08.2009r. 2:1 dla Tottenhamu
Średni wiek drużyny: Liverpool - 26, Tottenham - 27
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
sly4658; 05.02.2012; 21:49
to nie marzenia, a głód gry, a Luis wyjdzie w pierwszym szyku. Paradoksalnie ta przymusowa przerwa zregeneruje go po Copa America
Gun; 05.02.2012; 21:38
Radziłbym opanować emocje. Nasz Urugwajczyk najprawdopodobniej mecz rozpocznie na ławce, wejdzie na ostatnie 30 min, by zaliczyć symboliczny powrót. Po takiej przerwie długo się wraca do formy, a wy tu o Hattrickach marzycie ;D
sly4658; 05.02.2012; 21:02
Suarez zapoda hat tricka w tym meczu, zobaczycie :)
General27; 05.02.2012; 20:17
@Redfanaticus
Pomógł nam? Ja mi szczerze nie pomógł bo patrząc na grę ostatnio CFC i tak ich wyprzedzimy a boli mnie to że kolejna drużyna wydymana przez Fergusona i jego kolegów
Redfanaticus; 05.02.2012; 20:10
2 meczy, 4 karny, tylko MU może mieć tyle.
Redfanaticus; 05.02.2012; 19:53
To pierwszy raz kiedy Webb pomógł Liverpool.
Eric5; 05.02.2012; 19:30
Przeciętne typy u buka to : 2.10 3.40 3.50 więc korzystne dla nas :]
YNWA
13lukiz13; 05.02.2012; 19:25
Trzeba wygrać i dobrze rozpocząć Luty. Wygrywamy i mamy 2 pkt straty do CFC i 4-tego miejsca więc jest dobrze. Takie zwycięstwo jeszcze bardzie podniosło by morale przed meczem z MU a to bd ważne skopanie dla nas. Liczę na popis Suarez z Bellamym i spokojne zwycięstwo po świetnym meczu
wizard; 05.02.2012; 19:02
Kurdę musimy wygrac!!! Jest jeszcze nadzieja na Ligę Mistrzów w następnym sezonie :) wyobrazacie sobie jak piłkarze Liverpoolu wychodzą na murawę przy hymnie Ligi Mistrzów? :) Jeszcze tak niedawno byliśmy w takiej dupnej sytuacji, a jeśli jutro wygramy, będziemy mieli stratę jedynie 2 punktów do Ligi Mistrzów! :) Tylko właśnie trzeba wygrac.. :)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





