'Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść... niepokonanym' nie na zawsze, ale na najbliższe spotkania na pewno. Długo wstrzymywałem się z opiniami nt. Jamiego. Wiele razy pokazywał on nam swoją wielką klasę oraz serducho do walki za Liverpool. Niestety ostatnie dwa mecze, nie pozostawiają mi wątpliwości... nawet nasz wielki Carra nie potrafi pokonać procesu starzenia. Nie ta siła, nie ta szybkość, nie ta sama koncentracja na rywali typu Stoku, a na przykład Man United.
Jak wszyscy doskonale wiemy, Jamie potrafi rozegrać doskonałe spotkania. Należy jednak zauważyć iż te wybitne mecze, Carragher gra tylko z największymi rywalami, a nasz problem tkwi w tym, iż z tymi wielkimi to my nie tracimy zbyt dużej ilości punktów. My musimy zacząć pewnie wygrywać ze średniakami. Wiadomo, że kluczem do zwycięstwa zawsze jest obrona. Jeżeli nie stracimy bramki, to wielce prawdopodobne jest, że Suarez i spółka zapakują piłkę do bramki Al-Habsiego, Givena, Howarda, czy Krula. Nie zawsze będziemy razić taką nieskutecznością jak wczoraj, nie zawsze Hendo z Adamem będą marnowali takie akcje, nie zawsze Suarez nie będzie w stanie trafić do pustej w połowie bramki, nie zawsze Begovic będzie miał taką furę szczęścia, nie zawsze zamiast sędziego, mecz będzie prowadził ślepy amator. Jednak ZAWSZE powinniśmy mieć pewnego stopera.
Oprócz braku koncentracji oraz szybkości Carry strasznie irytuje mnie brak umiejętności wyprowadzenia piłki. Czy grał on z Barosem, Cisse, Torresem czy Suarezem, zawsze robi swój tradycyjny 'uskok' i daje 50, 60, 70 metrowy często bezsensowny cross. Potrzebujemy drugiego stopera, który potrafi spokojnie wyprowadzić piłkę, tak jak Agger. Skrtel ma w tym elemencie pewne przebłyski, ale idealnym kandydatem, przynajmniej dla mnie jest Sebastian Coates.
Duet Coates-Agger, na rywali, z którymi musimy grać do przodu jest idealny! Na spotkania z City, United, Chelsea, czy Arsenalem potrzebujemy kogoś takiego jak Carra, czy Martin. Ale na Spurs, już nie. Stąd moja propozycja:
Jeżeli Glen ponownie znalazł się obok Kelly'ego na liście kontuzjowanych, to na prawej stronie defensywy na Bale'a ustawił bym Skrtela, w środku zagraliby Coates z Aggerem, no a na lewej flance Jose z kimkolwiek poradzi sobie bardzospokojnie.
Broń boże nie lekceważę Spurs. Uważam tylko, że Coates, z Aggerem lepiej zaopiekują się Adebayorem, a dodatkowo w razie potrzeby spokojnie będą potrafili wyprowadzić nasze akcje. To tylko moja opinia, co zrobi Kenny... zobaczymy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





