Fernando Torres stwierdził, że jego rekordowy transfer do Chelsea był wyrazem lojalności względem Liverpoolu.
Hiszpan odszedł z The Reds w ostatnich chwilach okna transferowego. Jego decyzja poirytowała sympatyków Liverpoolu. Wielu z nich publicznie paliło koszulki z jego nazwiskiem.
Torres na swoje usprawiedliwienie stwierdził, że odszedł, ponieważ chce wygrywać trofea, a Chelsea to wielki klub.
Były zawodnik Atletico Madryt wierzy, że decyzja by dołączyć do Carlo Ancelotti'ego był najlepszym wyjściem, ponieważ chciały go jeszcze Manchester United i Manchester City.
- Nie odszedłem do Manchestery City, czy United. Nigdy bym tego nie zrobił, ponieważ jestem lojalny Liverpoolowi.
- Liverpool z którego odchodziłem różnił się od klubu, do którego dołączyłem. Nie rozumiałem drogi, jaką Liverpool zmierzał.
- To nie tak, że tylko ja opuszczałem Liverpool. Wielu ludzi to robiło, jak Xabi, Mascherano czy Rafa Benitez. Wielu piłkarzy odeszło przede mną.
- Nie wyobrażałem sobie opuszczenia The Reds, lecz kiedy nadjechał pociąg do sukcesów zwany Chelsea, to nie mogłem przegapić takiej okazji. Chcę zostać mistrzem Anglii, a w Chelsea mam na to szansę.
El Nino po przyjściu do Chelsea nie błyszczy formą. Wciąż czeka na swoją pierwszą bramkę w nowych barwach.
Zawodnik powiedział, że zaczęcie od nowa wszystkiego na Stamford Bridge było trudne, lecz zaznacza, że niedługo pokaże się z najlepszej strony.
- Kilka pierwszych miesięcy nie było łatwe. Nie znałem Londynu, wiele czasu spędziłem na szukaniu dla siebie miejsca.
- To o wiele większe miejsce od Liverpoolu. Z tego wynika wiele problemów. Nie wiem, czy na trening dotrę po 40 minutach, czy zajmie mi to dłużej.
- Wiem, że najlepsze lata mojej kariery są dopiero przede mną. Jestem tego pewien.
- Teraz chcę robić to, co do mnie należy, przestać myśleć o niektórych rzeczach i cieszyć się życie.
Torres opowiedział jeszcze o zbliżającym się meczu z FC Kopenhagen.
- Mamy szansę na wygranie Ligi Mistrzów. Jeszcze kilka tygodni temu nawet o tym nie myślałem. Teraz czuję, że jestem tego blisko.
- Całemu mojemu życiu przyświeca jeden cel. Jest nim wygrywanie wszystkiego. Miałem szczęście i udało mi się wygrać Mundial, lecz chcę również być w zwycięskim klubie i wygrać coś z ludźmi, z którymi trenuję codziennie.
- Jestem z dala od domu, lecz Chelsea daje mi szanse na trofea. W ciągu najbliższych 50 lat będziemy walczyć o mistrzostwo z Arsenalem i Manchesterem United.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
LIVERPOOL9; 16.03.2011; 14:47
Panowie to już jest wrak on wiecej w mediach siedzi niż na treningach. Abramowicz zrozumiał że to był błąd kupować go więc teraz do mediów go pcha żeby się wrócił i na koszulkach zarobią :)
MUFC_fan; 16.03.2011; 10:26
United go chciało? Przecież u nas jest już pan od koszenia trawy.
TheReds; 15.03.2011; 21:51
Niech ta niby wielka gwiazda nigdy więcej się nie wypowiada na temat Liverpoolu, bo to nie jego zmartwienie jest tylko kibiców, a przede wszystkim osób które tam pracują.
Mnie tylko zastanawia jedna rzecz dlaczego on tak mówi, bo jak grał dla nas do nie miał zastrzeżeń a teraz się wypowiada nie wiadomo jak... NIECH MI TO KTOŚ WYTŁUMACZY!!!!
Następnym razem nie będę czytał tego co ten kretyn itp itd powie...
A Liverpool jeszcze w tych 50 latach z 10 wygra i ligę angielską!!!
Kuba; 15.03.2011; 21:42
o Liverpoolu mowa, więc warto było to przetłumaczyć ;)
Deny; 15.03.2011; 21:32
po co newsy o tym pajacu? szkoda czasu i nerwow
Glen2; 15.03.2011; 21:01
No sprzedawczyk ****** niech przestanie sie tłumaczyc
Elnino6786; 15.03.2011; 20:46
Jest to sens dawać notkę, z każdym słowem co on powie???Bo ja go nie widzę.
Master; 15.03.2011; 19:53
zamilcz, waść, wstydu oszczędź już...
Domino; 15.03.2011; 19:47
Co on tu chce udowodnić? W styczniu nie było ofert z MU i MC tylko z Chelsea. Pewnie że jest z dala od domu czyli Madrytu
Kuba; 15.03.2011; 19:14
"- Jestem z dala od domu, lecz Chelsea daje mi szanse na trofea. W ciągu najbliższych 50 lat będziemy walczyć o mistrzostwo z Arsenalem i Manchesterem United."
chyba o Liverpoolu to już zapomniał, idiota



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





