Dziś jest środa, 23 maja 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 53
Sickman; 2011-12-11 14:30:44; własne

Together again?

A A A

Oto stał się dzień cudów. Liverpool wygrał z beniaminkiem(!), na własnym stadionie(!!), a bramkę zdobył… napastnik(!!!). I zadęli fani w tryumfalne fanfary, czyniąc Suareza bohaterem, a co poniektórzy, bardziej wnikliwi, docenili rolę Adama w tym meczu. Jako fan mogę tylko powiedzieć, że cieszy mnie zwycięstwo, jak każde inne zresztą, ale niepokoi mnie znowu ta nieszczęsna skuteczność. Przykro mi to pisać, ale z samym Luisem i Adamem z przodu, to my niczego nie ugramy. Downing potrafi zagrać ładny mecz, ale niestety niewiele z tego zawsze wynika (o dziwo w reprezentacji jest jednym z najskuteczniejszych graczy! Może analiza meczów Anglików jest kluczem do wykorzystania jego potencjału?), Lucasowi pozostał na pół roku Twitter i konsole, Gerrard wrócił do mijania kijków w biegu, wciąż jeszcze daleko od pierwszej drużyny, pozostało nam wsparcie ataku w postaci Spearinga, Hendersona i lawirujących pomiędzy pomocą a atakiem Kuyta i Bellamy’ego. Nie wygląda to dobrze, a brak prawego pomocnika z prawdziwego zdarzenia również rzuca się w oczy.

 

Do czego jednak zmierzam? Carroll się nie sprawdził. To sympatyczny chłopak, dobrze mu się z oczu patrzy, ale albo jest jeszcze za młody, żeby sprostać wymaganiom dużego klubu, albo jest zwyczajnie za słaby. Tak czy inaczej, nie sprawdził się i nie ma się go o co czepiać, bo to nie jego wina za to, co działo się w ostatnią zimę. Wszystko było robione na gwałt, a taki scenariusz trudno było przewidzieć. Od siebie doczepię jednak złośliwość – 35 mln… panowie zarządcy… Najgorsze jest jednak to, że styczeń zbliża się wielkimi krokami, a wciąż panuje kompletna cisza na temat zakupu nowego napastnika. Bellamy to powoli emeryt, z całą sympatią do niego, a nam jest potrzebna południowa krew, bo skoro coś się dobrze sprawdzało jeszcze niedawno, to po co to zmieniać? Suarez jest niezły (wciąż jednak nie jest wielki, ale to kwestia czasu i… partnera z przodu), ale sam, jak widać, bramek strzelał nie będzie, bo zakiwa się na śmierć. Jeżeli nikogo nie kupimy w zimę, to będzie strzał w kolano i kaplica. Walczyć, powalczymy, ale niewiele więcej niż teraz z tego wyniknie.

 

Jeszcze jedno. Ostatnio szerzą się nieśmiałe plotki w sprawie powrotu Torresa do Liverpoolu. Oczywiście wsadzam to między bajki, ale ostatnio dokonałem osobistej herezji (nie spojrzałem potem sobie w oczy przed lustrem) i spróbowałem sobie wyobrazić jego powrót. WYBACZCIE mi takie refleksje, ale do czego dochodzi, że mam takie myśli? Czy to jednak miałoby sens? Czy byłby to wielki powrót i wyprucie z siebie flaków, aby wszystkim udowodnić, że są jeszcze z niego ludzie, czy może jedynie sentymentalny powrót do swojej byłej dziewczyny, do której wraca się tylko po to, żeby przywrócić to, co nie do przywrócenia?

 

Sobie i Wam życzę takich myśli jak najmniej.

Zobacz także

Sound of the Anfield Ground: Football’s dead. Ale jak to zdech? Kariery na ofsajdzie: Pilot cyklu Kto następny?

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze

Dyziolfc; 14.12.2011; 18:23
Możecie mnie skrytykować, ale ja widzę to tak: kto raz zdradził może to zrobić po raz kolejny. Szukajmy kogoś kto chce grac w LFC a w przypadku Torresa myślę, ze traktowałby to jako zesłanie. Mógł stworzyć fenomenalny duet z Luisem, ale wtedy się na nas wypiął.

Scouser; 14.12.2011; 15:22
nie jestem dwulicowy... jak Ian wracał z Turynu, nikt nie nazwał go zdrajcą. Chciał spróbować... spróbował i wrócił.

Gdyby Torres przeprosił oficjalnie kibiców, nie mam żadnych oporów.

Karol; 11.12.2011; 19:31
nie, nie, nie, nie. ludzie są jednak dwulicowi. najpierw nie chcą go już widzieć, a teraz jeśli tylko nadarza się okazja, potrafią mu przebaczyć..

Elnino6786; 11.12.2011; 19:17
Ale tak i tak Torres nie wróci. Po 1: Chelsea go nie puści nawet na wypożyczenie, a po 2 Kenny wie co Torres zrobił i nie będzie chciał go mieć z powrotem

P.S jednak gdyby przyszedł,a by odzyskał formę to miło by było znów usłyszeć Fernando Torres Liverpool number nine-> tylko czy Andy oddał by mu numer :)

LFC1892; 11.12.2011; 18:03
Fernando może wrócić jeżeli pozwolą na to kibice , osobiście jestem za oraz oczywiście nie za taką cena jak go sprzedawano , ale będąc realistą to tylko zwykłe ploteczki więc nienapalał bym się.

Scouser; 11.12.2011; 17:55
Jestem w stanie wybaczyć Fernando, wracaj do nas!

13lukiz13; 11.12.2011; 16:40
Jeśli nie dalibyśmy za niego więcej niż 15 mln to jestem za bo wtedy można by rzec że wypożyczyliśmy go CFC na rok za 35 mln. Jest on w wieku że jeszcze może załapać formę a powroty u nas przeważnie dobrze się kończą (Bells gra naprawdę bdb) i w dodatku by znikła z niego presja ceny na niego wydanej i byłby bardzo zmotywowany by pokazać kibicom że on UMIE kopać piłkę. Za większą kwotę by się nam nie opłacało bo lepiej dołożyć kasę i kupić kogoś w Formie (np: Cavania/Soldado)

Eric5; 11.12.2011; 15:52
jadej09 - po co ? Nie lepiej kupić kogoś w formie ??

jedej09; 11.12.2011; 15:40
Torres wróć !

Bill2; 11.12.2011; 15:18
Nie chcemy go u nas.

Lukas; 11.12.2011; 15:03
akurat Bells i Fowler to są/były średnie/słabe powrotu :)

Kuba; 11.12.2011; 14:50
Lukas, ale powroty u nas się sprawdzają :D Rushie, Bells, Fowler... może akurat...?

__Miki; 11.12.2011; 14:49
gdyby Torres wrocil i za najwyzszy priorytet postawil sobie odzyskanie dawnej sprawnosci i fomy,
gdyby przeprosil i przyznal sie do bledu, nie mialbym do niego pretensji...
pierwsze bramki i od razu przypomnialy by sie dawne lata aale too ze mamy w pamieci jego wspaniale wystepy i wieemy jak waznym byl ogniwem niee oznacza zee to jest jedyny napastnik jaaki dalby u nas rade...
Moj typ i jednoczesnie zyczenie to Podolski ;)

Lukas; 11.12.2011; 14:46
Świetny tekst Sickman :) Moje gratulacje, mam nadzieję, że będziesz częściej takie płodził. Co do Torresa, to moim zdaniem byłby to odgrzewany kotlet. Historia nas już nauczyła, nie kupuje się zawodników kontuzjowanych i takich, którzy mają markę, ale nie są w formie. Nam nie jest potrzebny ktoś kto się u nas będzie odradzał. My musimy kupić kogoś kto z wejścia będzie robił wyraźną różnicę!

JaśkuLFC; 11.12.2011; 14:45
Jakby Torres wrócił to na cały swiecie bo o tym pisano... Ale z kolei gdyby wrócił za jakieś 8mln(max) kto wie czy nie odzyskał by dawnej formy pozostawionej w Liverpoolu :-/

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku