Nie przestajemy Was zaskakiwać w tym tygodniu. Po poniedziałkowym wywiadzie z vice-kapitanem Liverpoolu, Jamie Carragherem, tym razem swoimi spostrzeżeniami na temat the Reds podzielił się z nami Tony Barrett, ekspert LFC TV, współautor biografii Pepe Reiny oraz dziennikarz The Times.
Nie przedłużając ani chwili więcej zapraszamy Was do przeczytania rozmowy, jaką odbył z Tonym nasz redaktor naczelny Master. Miłej lektury!
-----
LFCPoland.com: Tony bardzo mi miło Cię poznać. Jesteś bardzo znaną postacią wśród polskich kibiców Liverpoolu, a Twoje felietony są tematami wielu rozmów między polskimi fanami the Reds. Jak to się stało, że wylądowałeś w tak poczytnym dzienniku brytyjskim, jak The Times i piszesz w nim o Liverpoolu?
Tony Barrett: Witaj Rad. Przede wszystkim chciałem podziękować Ci za Twoją cierpliwość w oczekiwaniu na odpowiedzi. Wiem, zachowałem się jak początkujący żółtodziób (śmiech). Tytuł mojego aktualnego zajęcia w The Times to dziennikarz piłkarski rejonu północno-zachodniego, ale moimi obowiązkami jest opisywanie zdarzeń klubów na Merseyside. Dostałem tę ofertę jeszcze podczas mojej pracy dla Liverpool ECHO, jako korespondent the Reds. Myślałem wtedy: jestem naprawdę dobrym dziennikarzem, ale rzeczywistość była prostsza: po prostu byłem na właściwym miejscu we właściwym czasie, a ta oferta była zbyt dobra, by ją odrzucić.
- Co jest najlepsze w tej pracy?
- Najlepsze jest to, że po prostu chodzisz sobie na mecze. Wielu ludzi myśli sobie, że ta praca, to prawdziwy przywilej, jednak rzeczywistość jest często inna (długie godziny przygotowań, stres i tak dalej), jednak nic nie przebije tego, że możesz być na Anfield w czasie dnia meczowego i oglądać wielkie spotkanie. W tej kwestii większość dziennikarzy nie różni się od zwykłych fanów, po prostu chcemy oglądać mecze i to jak największą ilość.
- Porozmawiajmy trochę o Liverpoolu. W tym momencie nasza siódma pozycja jest trochę frustrująca, biorąc pod uwagę to, o czym marzyliśmy przed sezonem. Co, według Ciebie, jest największym problemem w drużynie Kenny’ego Dalglisha?
- Nie uważam, żeby był jakiś konkretny kłopot. Drużyna jest w trakcie przebudowy i to normalne, że występują codzienne problemy w trakcie tego okresu. Nowi zawodnicy ciągle się aklimatyzują w drużynie i przyzwyczajają do stylu gry pozostałych graczy Liverpoolu, podobnie jak starzy wyjadacze w czerwonych koszulkach przyzwyczajają się do nowych piłkarzy. To nie jest krótkotrwały proces i nikt nie może przewidzieć, kiedy się skończy, zatem cierpliwość jest tym, co jest nam potrzebne.
Jedynym problemem jest to, że nie strzelamy tyle bramek, ile powinniśmy. Poza druzgocącą porażką 4-0 ze Spurs i remisem ze Swansea u siebie, Liverpool był lepszą drużyną w każdym meczu, jednak dorobek punktowy tego nie odzwierciedla, bo nie wykorzystywaliśmy wielu szans.
- Czy uważasz, że być może problemem jest motywacja? Nie potrafiliśmy pokonać słabszych drużyn jak Norwich czy Fulham, a potrafimy grać z wielkimi, więc gdzie tkwi ten problem? Umiejętności zawodników? Wspomniana motywacja czy coś zupełnie innego?
- Jak już wspomniałem, jedyną naszą słabością jest słaba skuteczność pod bramką przeciwnika. Liverpool wykreował najwięcej szans przeciwko Norwich, niż przeciwko jakiejkolwiek innej drużynie w tym sezonie, podobnie jak w meczu z Fulham. Graliśmy w tych meczach naprawdę dobrze, a jedyne, co możemy sobie zarzucić, to ta nieszczęsna skuteczność, a właściwie jej brak.
- Dokładnie. Mamy światowej klasy napastników jak Luis Suarez czy Dirk Kuyt, a jednak nie trafiamy do siatki. Może problem tkwi w treningach?
- Treningi nikomu nie przeszkadzają, to jest pewne. Nie jestem jednak pewny, czy Liverpool ma wystarczającą liczbę zawodników wykańczających akcję, by stać się morderczą drużyną. Czasami jednak miałem wrażenie, że rozwiązanie tego problemu nie leżało w odpowiednich zawodnikach, a właśnie w sztabie szkoleniowym, który jednak wykonuje fantastyczną pracę w klubie.
- Specjalnie nie wymieniłem wcześniej Andy Carrolla. Co sądzisz o tym zawodniku? Nie uważasz, że metka z ceną może być jego największą słabością i dlatego nie może się wkomponować w styl gry Liverpoolu?
- Problemem Carrolla było to, że był długo kontuzjowany zaraz po transferze i gra ogony, a presja na nim ciągle rośnie. To trudna sytuacja, ale nie jestem gotów, żeby go już skreślać. Kiedy wejdzie w rytm, wtedy będziemy mogli go oceniać, ale muszę przyznać, że musi sprostać naszym oczekiwaniom.
- Wielu polskich fanów wie, że uczestniczyłeś w pisaniu biografii Pepe Reiny. Czy mógłbyś nam opowiedzieć więcej o tej wspaniałej przygodzie?
- To był wielki przywilej, kiedy zostałem zaproszony do pisania tej książki. Dla mnie Pepe jest najlepszym bramkarzem na świecie, a do tego naprawdę interesującym człowiekiem, więc to był dla mnie zaszczyt, aby opisać jego historię. Było trochę ciężkiej pracy, ponieważ książka musiała być skończona w kilka miesięcy, ale było przy tym wiele śmiechu. Miałem okazję spędzić z nim trochę czasu na Ibizie, co było wspaniałym przeżyciem. Mam nadzieję, że opisałem wszystko szczerze w książce, bo, jak wspomniałem, Pepe jest wyjątkową osobą.
- Czy było trudno wyciągnąć z niego tajemnice?
- Nawet nie, ponieważ Pepe jest bardzo szczerym facetem, który chciał wszystko opowiedzieć bez ukrywania czegokolwiek.
- Zatem mieliście masę zabawy, prawda?
- Oczywiście, w szczególności on sam! Pepe nieźle się ze mnie śmiał, kiedy przyszedłem się z nim spotkać na Ibizie ze spalonymi nogami! (śmiech) Przesadziłem z opalaniem i dostałem za swoje od naszego bramkarza!
- W następnym roku Oficjalny Fan Klub Kibiców LFC Polska będzie organizować IV Charytatywny Ogólnopolski Turniej Kibiców Drużyn Zagranicznych. Ze względu na tajemnicę, nie mogę wyjawić, kogo staramy się ściągnąć na tę wspaniałą imprezę, jednak poza graniem w piłkę i wspólną zabawą, będziemy zbierać fundusze na pomoc lokalnym dzieciom. Czy chciałbyś wziąć udział w takim przedsięwzięciu kibiców tuż przed Euro 2012?
- Jeśli tylko będę miał okazję i mnie zaprosicie, to będzie wspaniale. Turniej zapowiada się na wspaniałą imprezę, w szczególności ta zbiórka pieniędzy. To bardzo wielkoduszne, gratuluję!
- Czy chciałbyś na koniec przekazać jakąś wiadomość fanom Liverpoolu w Polsce?
- Myślałem, że już o to nie zapytasz! (śmiech). Wierzcie w Kenny’ego Dalglisha i to, co on próbuje osiągnąć z Liverpoolem. To nie jest łatwe zadanie, aby uporządkować to wszystko, jednak wszystko idzie w dobrą stronę każdego dnia i to tylko kwestia czasu, kiedy to zacznie przynosić rezultaty. Poza tym dziękuję Wam za czytanie moich felietonów oraz za wywiad. Miło było Cię poznać i mam nadzieję, że w dalszym ciągu będziecie wspierać nasz klub z taką samą pasją. YNWA!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Master; 14.12.2011; 20:26
A dlaczego tak nie gadają? Konkretny argument, misiu, bo nie trawię, w czym masz problem? Zazdrość Cię zżera czy jaka cholera? Bo już konkretnie nie wiem, jak mam to rozumieć...
General27; 14.12.2011; 19:44
Człowieku normalnie ludzie tak nie gadają...
Już widzę jak przyjeżdza do polski na zlot fanów...
patryklfc; 09.12.2011; 22:44
Brawa, serwis coraz bardziej się rozwija tak jak powiedział Bill2
Master; 09.12.2011; 20:42
Dzieki voovoo, musisz mi wybaczyc i cala reszta tez, ale ja sie jeszcze nie rozkrecilem :-) to dopiero poczatek :-) dzieki za mile slowa!
voovoo; 09.12.2011; 18:32
Patrze Master w Anglii się rozkręca, pogratulować Ci zaangażowania tylko można, well done ;)))
Master; 09.12.2011; 10:36
Dyzio i tak dalej nie rozumiem, gdzie widzisz sztuczność? Konkretnie to uargumentuj, bo jak na razie bijesz głową w ścianę szukając dziury w całym i nic z tego nie wychodzi. Wywiad zrobiony zgodnie z wszelkimi prawami się nim rządzącymi, a to że Barrett odpowiadał tak, a nie inaczej, to co poradzę? Wcześniejsze nasze wywiady też uznasz za sztuczne?
Rozumiemy konstruktywną krytykę i nie kasujemy komentarzy, chyba, że wkradnie nam się jakiś błąd na stronie, co parę razy miało miejsce, więc nie musisz się niczego bać. Konstruktywna krytyka: owszem, ale podeprzyj ją konkretnymi dowodami.
Kuba; 09.12.2011; 08:21
Ok Dyziu, zrób wywiad (LEPSZY!) i wtedy się do nas odezwij, a nie mędrkujesz jaki to wywiad jest sztuczny, jak sam, nawet z samym sobą nie potrafiłbyś przeprowadzić "tak sztucznego wywiadu", jak ten z Barrettem.
General27; 09.12.2011; 07:16
nie czytam dużo wywiadów ale czuję że ten jest strasznie sztuczny.
Może wszystkie takie są nie wiem.
Dobrze że uwagę mnie nie skasowaliśmy tak jak na stronie którą bym wpisał a była by oznaczona gwiazdkami
Bill2; 09.12.2011; 00:11
ktoś tu szuka dziury w całym,
brawo za wywiad, serwis świetnie się rozwija! oby tak dalej
Master; 08.12.2011; 23:36
Dyzio - o co Ci chodzi? Co ma być przerobione? Wywiad jest tłumaczony z języka angielskiego na polski, więc co tu może być przerobione, hmm? Bo ja tego też nie ogarniam, więc proszę, wytłumacz m to, bo nie wiem, o co Ci biega, kolego :)
gall; 08.12.2011; 23:14
Dyzio- sformułuj jaśniej o co Ci dokładnie chodzi, bo sry, ale ja nie ogarniam...
General27; 08.12.2011; 23:10
Bardziej nie zmyślone a przerobione...
gall; 08.12.2011; 22:52
Każdy powód dobry, żeby trochę ponienawidzić ;) coś o tym wiem. Mimo wszystko robota jak najbardziej na plus:)
Master; 08.12.2011; 22:42
co poradzisz? Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca, jak Kazik śpiewał... I myślę, że ta zawiść może i przez to ;]
gall; 08.12.2011; 22:38
A niedowiarków wciąż boli... zamiast cieszyć się z takiego dodatku i gratulować, bo się należy, to szukają teorii spiskowych... eh Polacy...;)
Kuba; 08.12.2011; 22:31
Dyzio, zawsze możesz zapytać samego Tony'ego :)
Master; 08.12.2011; 22:28
niby dlaczego nie? Po jasną cholerę miałbym to zmyślać, nie jestem aż tak kreatywny, żeby wymyślać, że sobie robie wywiad z Barrettem. Udało się zdobyć kontakt, to korzystam. Mam Ci wklejać angielską wersję?
General27; 08.12.2011; 21:56
Jakoś nie wierzę że to prawdziwy wywiad.
Master; 08.12.2011; 20:54
no wlasnie, nie tylko ja tu szaleję, proszę nie zapominać, że pierwszy wywiad z Carrą był autorstwa naszego Kuby :)
Kuba; 08.12.2011; 20:53
oczywiście :) jeden z wielu znając Mastera i nasze LFCP :)
Elnino6786; 08.12.2011; 20:40
To za pewne jeden z wielu znając Mastera :pp
IroLFC; 08.12.2011; 20:17
Master, jak to ma zwykle w zwyczaju, przeprowadził kolejny świetny wywiad !
Master; 08.12.2011; 20:15
Elnino, spokojnie, każdy kiedyś spada z tronu :) a nam tylko pomagają takie wywiady, zatem odwiedzajcie, komentujcie, zapraszajcie znajomych do brania udziału w życiu strony, bo Wy jesteście też jej częścią i to dla Was robimy to wszystko. Od fanów dla fanów :)
Lukas; 08.12.2011; 20:05
"Wierzcie w Kenny'ego Dalglisha" i nic więcej dodawać nie trzeba! :) Świetny wywiad
Elnino6786; 08.12.2011; 20:04
Różnica między LFCPoland a ******
****** jedynie jest znane w Polsce( jako największy serwis w Polsce), ale za to LFCPoland mimo iż może nie jest aż tak znanym serwisem to my mamy "znajomości" w Anglii
Karol; 08.12.2011; 19:20
LFCPoland.com - Od fanów, przez fanów, dla fanów!
Master; 08.12.2011; 19:16
Danny, a dlaczego mamy przestać, skoro oni sami się do nas zglaszają? ;) trzeba korzystać :)
Danny; 08.12.2011; 19:13
Wy już przestańcie z tymi wywiadami! Jeden gość lepszy od drugiego ;)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





