Suarez wierzy, że dzięki swojej ciężkiej pracy zrobił wrażenie na fanach Liverpoolu i jest zachwycony swoim początkiem kariery na Anfield.
Urugwajczyk dołączył do The Reds w styczniu bieżącego roku. Strzelił 4 gole i zaliczył kilka imponujących asyst.
Tak, jak swoim talentem, Suarez zaimponował ciężką pracą - coś, czego uczył się od najmłodszych lat.
- Już na początku mojej przygody z piłką nauczyłem się, że nie można się poddawać - powiedział Suarez. - Nigdy nie poddawaj się z wielu powodów, walczysz o wszystko. Nigdy nie spuść swojej głowy, ale walcz do ostatniego gwizdka.
- A jeśli wiesz, że nie masz swojego dnia i wydarzenia nie toczą się po twojej myśli, to oznacza, że musisz dać z siebie więcej. Naciskasz na przeciwnika, przejmujesz piłki i zamykasz ich na własnej połowie. Myśłę, że to ważne, aby mieć tego ducha i postawę, która nie pozwala się poddać.
Ta determinacja i chęć pracy pomogła mu stać się prawdziwym hitem na Anfield.
- To dobrze, że już na początku zrobiłem duże wrażenie na fanach. Myślę, że jeśli przychodzisz do klubu, to każdy ogląda, patrzy i myśli: "Przychodzi tutaj za dużo pieniędzy, co zamierza zrobić?" To rodzaj uczucia, które towarzyszyło mi, gdy przyszedłem do Liverpoolu.
- Ale ja po prostu wykonywałem swoją pracę i starałem się pokazać to, co potrafię. Chcę grać dla tego klubu i ciężko trenować. Myślę, że ciężkie treningi i praca przekonują do siebie fanów i jest to wspaniałe, że doszło to do skutku.
Jak czuje się Luis Suarez po kilku miesiącach spędzonych na Anfield?
- Zadomowiłem się tutaj bardzo dobrze, co jest bardzo, bardzo ważne. Ta sprawa jest zawsze najważniejsza po przyjściu do nowego zespołu.
- Stało się to szybciej, niż spodziewałem. To trudny okres, gdy przychodzisz do nowego zespołu pierwszy raz. Jest tutaj wiele zmian do których musisz się dostosować, aby było dobrze. Jestem tutaj bardzo, bardzo szczęśliwy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Frąc; 08.06.2011; 13:19
jeśli w następnym sezonie będzie grał tak jak dotychczas... to będę bardziej niż zadowolony z Niego :)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





