Dziś jest środa, 23 maja 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 65
Master; 2011-11-20 20:31:05; własne

Sound of the Anfield Ground: Najsłabszy na boisku daje zwycięstwo

A A A

W powietrzu czuć, że nadchodzi zima. Coraz chłodniejsze dni i mroźne noce są tego ewidentnym znakiem. Jeśli dodasz do tego jeszcze grobową atmosferę na pewnym stadionie w zachodnim Londynie, zdecydowanie możesz stwierdzić, że w takiej scenerii można by nakręcić horror, który będzie mroził krew w żyłach.

I tak właśnie się stało. Na szczęście, tym razem to Czerwoni zafundowali horror kibicom gospodarzy, czyli sympatykom stołecznej Chelsea. Kto oglądał mecz, to wie, że mimo większego posiadania piłki przez drużynę Andre Villasa-Boasa, to Liverpool dyktował tempo gry raz za razem zagrażając bramce strzeżonej przez Petra Cecha i, mimo bramki zdobytej przez Daniela Sturridge’a na początku drugiej połowy, to właśnie podopieczni Kenny’ego Dalglisha mieli więcej woli walki i chęci zwyciężenia w tym spotkaniu.

Jednak co najbardziej przykuło moją uwagę podczas oglądania spotkania na Stamford Bridge, to, poza piekielnie nudną oprawą ze strony kibiców Chelsea, gra Glena Johnsona. W moim mniemaniu zawodnik, który ustawiony jest na prawej stronie bloku defensywnego, powinien mieć pojęcie o grze w obronie. Niestety, co widać zresztą od kilku, jak nie kilkunastu meczów, Anglik bardziej skupia się na grze ofensywnej, a coraz częściej zdarzają mu się błędy właśnie w obronie, gdzie, jako reprezentant Trzech Lwów, powinien grać co najmniej dobrze. Glen, chwała Ci za ten rajd, który dał nam zwycięstwo, jednak czy nie czas pomyśleć o poprawie gry w obronie?

Patrząc na grę Glena, w pewnym momencie, dokładnie po stracie bramki, miałem ochotę wbiec na boisko i spoliczkować naszego zawodnika za to, co robił z nim Juan Mata. Grając na tak wysokim poziomie, nie można dać ogrywać się w taki sposób, jak zrobił to Hiszpan, prawie ośmieszając Johnsona. Koniec końców nic groźnego z tego nie wyszło, ale jeśli Glen ma aspiracje do gry w pierwszym składzie, to może powinien posłuchać głosów kibiców i przekwalifikować się na prawego pomocnika? Uważam, że byłoby to z korzyścią dla drużyny, gdyby na prawej stronie defensywy biegał Martin Kelly, a w pomocy szalał właśnie Glen. Ale to moja osobista uwaga, jednak wydaje mi się, że Kenny mógłby rozważyć tę ewentualność. Bo przecież liczy się dobro drużyny, prawda?

Zdecyduję się jednak puścić to w niepamięć, wszak zwycięzców się nie sądzi. Najważniejsze w tym spotkaniu są trzy punkty dopisane na konto the Reds, które całą pewnością wprawiły w cudowny humor wszystkich kibiców the Reds łącznie ze mną i ociepliły im drogę powrotną z mroźnego Londynu. Teraz tylko podtrzymać tą passę i zwyciężyć kolejny trudny pojedynek z Manchesterem City. Wierzę, że nam się uda i nie przeszkodzi nam w tym nawet zimne powietrze.

Z dedykacją dla Luci Jonesa.

Zobacz także

Legendy wspierają Liverpool Cup Martinez już w Bostonie? Glen i Jose sprawdzili swoje możliwości plastyczne

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze

Master; 21.11.2011; 00:15
O Glenie juz chyba kiedys pisalem w ktoryms ze wczesniejszych felietonow, ze z gra obronna u niego kiepsko i jest tak od kilku meczow. Mam nadzieje, ze jak obejrzy na spokojnie swoj wystep, to sie poprawi, bo w ofensywie nie musi, idzie mu wysmienicie.

Danny; 21.11.2011; 00:03
Ja wiem, że Glen nie zagrał dziś w defensywie tak dobrze, jak potrafi. On sam pewnie wie, że stać go na więcej, ale wątpię, czy na jego miejscu Martin zachował się tak dobrze, pod bramką Niebieskich, jak on. Nie ma co polemizować, trzeba cieszyć się z trzech punktów, z tego, że Raul faktycznie nie celebrował swojej bramki(słowny chłopak), z tego, że Torres po raz kolejny poległ w naszym starciu. Trochę więcej skupienia w grze ze średniakami, a sezon skończymy w pierwszej czwórce.

Lukas; 20.11.2011; 23:57
zgodzę się, że jego gol dał nam ważne zwycięstwo, ale czy to go zmobilizuje, czas pokaże ;)

Danny; 20.11.2011; 23:55
Lukas, czytałem. Trudno nie zgodzić się ani ze zdaniem Mastera, ani też moim, czyż nieprawdaż? ;D

Lukas; 20.11.2011; 23:49
artykuł z Liverpool Kop Jamiego Kanwara wpisuje się w tą krytykę Glena jakiej dokonał Master :) Polecam przeczytać "Plusy, minusy i tragedie meczu z Chelsea"

tomek92; 20.11.2011; 23:05
W pucharze będziemy grać rezerwowym składem, więc nie wiadomo czy Glen będzie na siłach po meczu z City, ale jeżeli tak to skoro mamy grać zmiennikami to warto zrobić eksperyment.

Danny; 20.11.2011; 22:32
Ja powiem tak: Glen jest w stanie grać w defensywie dużo, dużo lepiej, a kiedy zacznie tak grać, to chyba jest tylko kwestia czasu. Miał ciężki okres za sobą, a regres jego formy, to już historia. Strzelił ważnego gola, który mam nadzieję, zmobilizuję go do ciężkiej pracy.

Co więcej, my potrzebowaliśmy tych trzech punktów. Za tydzień mamy MC, z którym będzie bardzo, bardzo ciężko. Ostatnio remisujemy z przeciętniakami, więc żeby liczyć się w walce o czołówkę trzeba było kompletu oczek, który na szczęście zdobyliśmy.

Master; 20.11.2011; 21:39
A co ma moja opinia do współczucia stronie tego, że jestem w redakcji? Jeśli jesteś taki mocny, to zapraszam do pisania, panie Lehman i polecam czytanie ze zrozumieniem. Był dla mnie najsłabszy, jeśli chodzi o grę w obronie, chyba jasno się, co do tego wyraziłem powyżej, nie sądzisz?

lehman7272; 20.11.2011; 21:32
Jezeli Glen byl najslabszy dla ciebie to wspolczuje ze LFCpoland ma takiego redaktora.

Master; 20.11.2011; 20:52
otóż to. Mam nadzieję, ze może w pucharze Kenny spróbuje taką właśnie opcję, bo to byłoby z dużą korzyścią dla Liverpoolu, widząc, jak Glen się zapędza pod pole karne przeciwnika.

tomek92; 20.11.2011; 20:50
Warto byłoby spróbować opcję z Glenem na skrzydle i Kellym za nim. Martin też potrafi włączyć się w akcję ofensywną, więc z Glenem daliby sobie radę i do tego tyły będą bezpieczniejsze.

Master; 20.11.2011; 20:45
Ja nie zamierzam narzekać na drugą połowę. Owszem, zagraliśmy przez kilkanaście lekki piach, jednak pokazaliśmy pazur i nie daliśmy się panom w niebieskich koszulkach. I tak naprawdę jestem bardzo zadowolony z tego meczu, jednak mam i będę miał zastrzeżenia do Glena o tę nieszczęsną obronę. Popraw się, panie Johnson, bo Kelly już się niecierpliwi.

tomek92; 20.11.2011; 20:43
No i racja, są 3 pkt i trzeba się cieszyć :) Niestety, ale niektórzy wolą narzekać na słabszą 2 połowę, zapominając o wyniku i o tym z kim graliśmy.

Master; 20.11.2011; 20:38
zgadzam się, solidnie zagrał, ale w ataku :) będę się cały czas upierał, że gra Glena w obronie jest ostatnio bardzo przeciętna i w porównaniu z Martinem Kelly'm to właśnie nasz młody zawodnik wypada w tej kwestii o niebo lepiej :)

Elnino6786; 20.11.2011; 20:38
Glen nie był najsłabszym na boisku. W pierwszej połowie Glen grał bardzo dobrze.

Kuba; 20.11.2011; 20:35
Fakt, błąd przy akcji Maty popełnił, ale jak dla mnie, to solidnie dzisiaj się Glen pokazał :)

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku