Dziś jest środa, 23 maja 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 57
Master; 2012-02-10 13:16:16; własne

Sound of the Anfield Ground: Kocia zwinność kluczem do zwycięstwa

A A A

Jak ten czas szybko leci. Niedawno tłukliśmy się z Man United na Anfield w lidze, kilka dni temu rozwialiśmy marzenia ekipy Sir Alexa Fergusona na triumf w FA Cup i teraz ponownie przychodzi nam stanąć oko w oko z Czerwonymi Diabłami? Nie jest to dla Was nudne, że znowu przed nami stanie nasz największy wróg piłkarski?

Z całą przekorą mogę Wam odpowiedzieć, że dla mnie ani trochę. Te spotkania to kwintesencja całego kibicowania Liverpoolowi i domyślam się, że fani Man United mają to samo. Kiedy tylko zbliża się data spotkania Liverpool – Manchester United, jedynej w swoim rodzaju Bitwy o Północno-Zachodnią Anglię, każdemu puls skacze do granic niemożliwości, a sekundy do rozpoczęcia walki wloką się niemiłosiernie katując nas swoją długością.

Sobotnie spotkanie to dobra okazja, by pokazać, że pokonanie Man United w FA Cup nie było przypadkiem. Bo jakże mogło to być przypadkiem, skoro  - delikatnie mówiąc – na Anfield podopiecznym Fergusona od kilku spotkań nie idzie zbyt dobrze. Od 13 września 2008 roku Man United zdobył na Anfield zaledwie jeden punkt w czterech spotkaniach w Liverpoolu, podczas gdy the Reds wygrali 3 z czterech spotkań na Anfield.

Jednak gdy popatrzymy na to, że gramy na Old Trafford, to już nie jest tak różowo. Ostatnie nasze zwycięstwo na stadionie Diabłów zanotowaliśmy w marcu 2009 roku, kiedy to roznieśliśmy MU 4-1. Bramki w tym spotkaniu zdobywali Fernando Torres, Steven Gerrard, Fabio Aurelio oraz Andrea Dossena. Czy jutro będzie okazja, by po raz kolejny wrócić z Old Trafford z tarczą, a nie na tarczy?

Liczę na to. Przede wszystkim dlatego, że Man United pokazał w tym sezonie, że nie jest już tym samym kolektywem, co chociażby sezon temu. Nie uwłaszczając miejsca w tabeli, styl gry pozostawia wiele do życzenia. Kompromitująca porażka w derbach z Obywatelami z Man City czy przegrana w meczu z Blackburn pokazują, że United da się pokonać. Obrona Manchesteru nie jest już zaporą nie do przejścia, a David De Gea z meczu na mecz udowadnia, że – pomimo kilku przebłysków – nie jest jeszcze pewnym filarem w bramce, przez co w grze obronnej wkrada się futrzasty potworek zwany paniką.

Czy możemy to wykorzystać? Jak najbardziej! Według mnie sporym atutem w tym meczu będzie powrót Luisa Suareza i jeśli tylko wyjdziemy odpowiednią taktyką ze zwinnymi , a przede wszystkim szybkimi skrzydłowymi po bokach, możemy liczyć na sukces. Najważniejsze, to nie zagrać defensywnie, a z zawodnikami, których w swoim składzie ma Kenny, najodpowiedniejsza taktyka to solidne 4-3-3 z Suarezem i Bellsem po bokach ataku i Wieżą Carroll w środku. Kocia zwinność Urugwajczyka i naszego niezmordowanego Craiga powinna siać popłoch w szeregach obronnych United.

W środku pola, będąc Dalglishem, wystawiłbym Hendersona, Gerrarda i Adama, a obrona wyglądałaby niemalże identycznie, jak w spotkaniu z Tottenhamem z jedną tylko korektą – Jose Enrique zamiast Glena Johnsona. Reszta bez zmian.

Taki skład zrobiłby popłoch i siałby destrukcyjne zniszczenie na Old Trafford i kto wie, może moje marzenie o powtórce wyniku 4-1 z marca 2009 miałoby realne szanse na spełnienie? Liczę na to, jednak zdaję sobie też sprawę, że Kenny może nas sporo zaskoczyć. Cokolwiek się by nie działo, o wszystkim zadecyduje właśnie Dalglish.

Kto wie, może sięgnie po nasz najnowszy transfer – Anfield Cata? Ten kociak ze swoją zwinnością z pewnością znalazłby drogę do siatki De Gei. Z twitterowych wypowiedzi naszego kotka wynika, że skoro udało mu się z łatwością minąć Brada Friedela, to z Hiszpanem nie powinien mieć większego problemu, a jeśli zagra na skrzydle, to będzie kiwał więcej zawodników, niż Stewart Downing – wszak kotek pokazał to, na co go stać  w poniedziałek. Może to jest nasza tajna broń na pokonanie United? Kenny, co Ty na to?

 

 

Zobacz także

Legendy wspierają Liverpool Cup Martinez już w Bostonie? Glen i Jose sprawdzili swoje możliwości plastyczne

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze

Master; 10.02.2012; 23:00
w ogole fajnie teledysk do tego zrobiony jest :D

Art; 10.02.2012; 13:47
WTF tablica, haha

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku