Wayne Rooney, napastnik Manchesteru United, uważa, że jego kontakty z Evertonem będą miały jeszcze większy wpływ na mecz z Liverpoolem.
Angielski zawodnik rozpoczynał swoją profesjonalną karierę właśnie w Evertonie, a w 2004 roku podpisał kontrakt z Czerwonymi Diabłami.
Rooney twierdzi, że ten czynnik w połączeniu z United ma duży wpływ na mecze z drużyną z Anfield.
- Z powodu mojego kontaktu z Evertonem i z tym, że moja cała rodzina kibicuje Evertonowi, mecze z Liverpoolem stają się wyjątkowe - powiedział dla Daily Express.
- Oczywiście data tego meczu to wielki dzień. Pokonać Liverpool to wspaniałe uczucie.
Manchester United przegrał ostatnie trzy mecze z Liverpoolem i 25-latek ma nadzieję, że uda im się przerwać tak złą passę.
Dodał: - Liverpool to zawsze najcięższe miejsce do zwycięstwa.
- Będą chcieli być w TOP4, mają do tego skład, a my musimy się z tym zapoznać i spróbować ich pokonać.
Choć ostatnie wyniki na Anfield były rozczarowujące, to Wayne Rooney przypomina mecz, gdy strzelił bramkę w wygranym meczu 1:0 właśnie z Liverpoolem. Było to w 2005 roku.
- Byłem maskotką dla Evertonu w derbach na Anfield, ale w mojej pamięci był mój pierwszy mecz dla United na tym boisku. Wygraliśmy 1:0, strzeliłem bramkę i był to niezapomniany dzień.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





