Pepe Reina chcę pozbyć się już wspomnień z ostatniego finału FA Cup i osiągnąć wraz z drużyną znakomity rezultat na Wembley.
Goalkeeper pomógł the Reds wygrać krajowe rozgrywki w 2006 roku. W finale zawodnicy z Merseyside zmierzyli się z drużyną West Ham na Millennium Stadium. O zdobyciu tytułu zadecydowały serię rzutów karnych, w których Reina popisał się ich heroiczna obroną. Jednakże to dwa okropne błędy Hiszpana doprowadziły do remisu 3:3 i dogrywki.
Teraz Liverpoolczycy muszą przygotować się do starcia z Cardiff w finale Carling Cup, które odbędzie się w przyszłym miesiącu. Drużyna z Anfield Road po raz pierwszy zagości na "nowym Wembley".
- Cały czas pamiętam błędy, które popełniłem w meczu przeciwko West Ham i to nadal boli.
- Chodzi o to, że kiedy dostajesz się do finału chcesz wygrać i zdobyć puchar.
- To jest to co będzie ważne w meczu przeciwko Cardiff. Czekamy na zwycięstwo, które da klubowi kolejne trofeum.
- Oczywiście zagrać na Wembley to marzenie. To miejsce gdzie rozgrywane są największe finały dlatego jesteśmy szczęśliwi, że możemy tam wystąpić.
Dla Reiny podróż na Wembley to nagroda za długi czas oczekiwania i tęsknoty. Jako zapalony fan Barcelony bramkarz Liverpoolu, zachował miłe wspomnienia z tego stadionu, na którym Katalończycy zdobyli swój pierwszy Europejski Puchar w 1992 roku.
- Najlepszy finał jaki widziałem miał miejsce właśnie na Wembley. Jestem fanem Barcelony i najbardziej w pamięci zapadło mi spotkanie Sampdorią w 1992, gdzie Ronald Koema strzelił gola w doliczonym czasie gry i zapewnił Blaugranie tytuł.
- Wembley to wyjątkowy obiekt. To wspaniałe, że Liverpool może tam powrócić i wygrać trofeum.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





