Prezes Liverpoolu, Tom Werner, powiedział, iż razem z Johnem Henry zawita na Wembley, aby dopingować The Reds w finale Carling Cup. Werner przyznał, że ten mecz jest wyjątkowy dla drużyny z Anfield i podoba mu się jej stały rozwój.
Werner przyznał, iż był wstrząśnięty informacją o grze Liverpoolu w finale Carling Cup.
- Widzę dobry i stały rozwój. Zagraliśmy kilka świetnych meczów, lecz nieraz zdarzały się i te słabe. Mamy zbyt wiele remisów na własnym boisku.
- To są słowa Kenny'ego - jakość naszej drużyny wzrosła w ostatnim roku - znajdujemy się tylko pięć punktów od czołowej czwórki. Ponadto jesteśmy jedynym klubem z Anglii, który ma szansę gry w finale zarówno FA Cup oraz Carling Cup - powiedział prezes Liverpoolu dla Daily Telegraph.
Tom Werner powtórzył, iż celem The Reds na ten sezon, to awans do czołowej czwórki.
- Naszym celem jest gra w Lidze Mistrzów. W obecnym sezonie nie graliśmy w Lidze Europejskiej, dlatego zawodnicy są spragnieni gry w europejskich pucharach.
Na początku sezonu John Henry powiedział, iż będzie to wielkie rozczarowanie, jeśli Liverpool nie awansuje do Ligii Mistrzów. To dobrze dla klubu, że właściciele nie czynią z Carling Cup koronnego osiągnięcia drużyny w obecnym sezonie.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





