Dziś jest środa, 23 maja 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 20
Lukas; 2011-11-20 23:11:24; Liverpool Kop

Plusy, minusy i tragedie meczu z Chelsea

A A A

Statystyki Liverpoolu z gier na Stamford Bridge wyglądają mizernie, przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu the Reds wygrali tam tylko dwa razy w przeciągu 19 lat. Wydaje się jednak, że klątwa ta jest już zdjęta, co potwierdza trzecia z rzędu wygrana nad Chelsea i zbliżenie się do lokat dających awans do LM.

 

 

 

 

 

 

Plusy...

 

... wyjściowa 11-stka Dalglisha

Warte 75 mln talenty zostały posadzone na ławkę, co było słuszne. Carroll, Henderson i Downing nie są w tej chwili w pierwszej jedenastce Liverpoolu i nie zrobili niczego, co dałoby im prawo gry zamiast Maxiego czy Bellamy'ego.

 

Posadzenie na ławce Hendersona było bardziej podyktowane potrzebami taktycznymi (bo chłopak ma potencjał, który może w przyszłości rozwinąć), ale Carroll i Downing na ławce to znak wypowiedzenia im wotum nieufności. Jeśli Dalglish wierzyłby, że są wystarczająco dobrzy, aby zrobić różnicę w tym meczu, to wystawiłby ich od początku, zwłaszcza w jednym z najważniejszych meczów sezonu.

 

Osobiście bardzo cieszę się, że mamy takich zawodników jak Carroll czy Downing w składzie, ale biorąc pod uwagę pieniądze jakie na nich wydaliśmy to nie powinno się to wydarzyć. Wrócą oni do wyjściowej jedenastki raczej szybko i płynność oraz efektywność gry zespołu na tym ucierpi.

 

... Charlie Adam

Kolejny świetny występ reprezentanta Szkocji. Miał spory udział przy obu naszych golach, a jego inteligentne podanie do Johnsona, które dało zwycięskiego gola, było przepiękne. Adam ma już w tym sezonie dwa gole i pięć asyst co jest większym wkładem w konkretne rezultaty drużyny niż wyniki Carrolla, Downinga i Hendersona razem wziętych.

 

... Craig Bellamy

Trzy mecze od pierwszej minuty, dwa gole i jedna asysta. Oczywiste jest czego można się po nim spodziewać i moim zdaniem powinien on grać w każdym naszym meczu od początku. Jego praca dla drużyny była ogromna, a jego nękani zawodników Chelsea opłaciło się.


... Luis Suarez

Nie był to najlepszy występ El Pistolero, ale najlepsza w nim jest jego postawa, którą można nazwać 'nigdy się nie poddaję'. Jest to jedna z tych rzeczy, która różni go od Fernando Torresa. Nawet jeśli Suarez ma frustrujące popołudnie, to nigdy nie chodzi ze spuszczoną głową. Wciąż nęka obrońców i zmusza ich do błędu.

 

... Martin Skrtel

Świetny występ w obronie Skrtela. Nie popełnił żadnego błędu w meczu, podczas gdy jego kolega z obrony, Agger, ponosi częściową odpowiedzialność za wyrównanie wyniku meczu przez Chelsea. Carragher jest już zdrowy, ale w najbliższej przyszłości dalej stawiał bym na parę Skrtel-Agger.

 

... wysoko ustawiona obrona

Agger może być częściowo winny za gola zdobytego przez Chelsea, ale i tak świetnie organizował grę obronną, wciąż pokrzykiwał na swoich kolegów z obrony, aby wychodzili wyżej. Było to bardzo efektywne w pierwszej połowie i kilka razy nasza linia obrony była tak wysoko, że niemal na połowie Chelsea!

 

... presing z pierwszej połowy

Chelsea nie miała ani chwili, aby pograć piłką w pierwszej połowie, a podejście Liverpoolu, aby 'bronić się już w ataku' najlepiej zobrazował Craig Bellamy. Zamykanie rywali przez Maxiego, Kuyta, Suareza i Bellamy'ego było wyśmienite i przekładało się na sytuację na całym boisku. Taki właśnie pressing Adama na Obi Mikelu doprowadził do zdobycia pierwszego gola.

 

... podania Lucasa

Lucas nie jest zbytnio znany ze swoich podań, ale jego rozprowadzanie piłki wciąż staje się coraz lepsze. Biorąc pod uwagę rolę jaką odgrywa, wiele z jego podań jest krótkich i głównie do boku, ale już kilka tygodni temu w meczu z WBA zobaczyliśmy, że jest on zdolny do zdecydowanych, tworzących okazje podań i wiele takich można też było zobaczyć dziś.


Minusy...

 

... pressing w drugiej połowie

Zawodnicy Chelsea mieli w drugiej połowie zbyt dużo wolnej przestrzeni. Bellamy został przerzucony na lewą stronę, a Maxi do środka, a to z kolei zakłóciło filozofię 'bronimy się już w ataku', która tak dobrze działała w pierwszej połowie.

 

... zbyt głębokie cofnięcie się

Podczas, gdy pewność siebie i posiadanie piłki Chelsea rosły w drugiej połowie, obrona Liverpoolu zaczęła cofać się coraz głębiej, i głębiej, i głębiej. Podobnie robili też Lucas i Adam. Ten problem miał miejsce wiele razy w tym sezonie i drużyna poniosła konsekwencje takiej gry w postaci wyrównania wyniku.

 

Trzeba oczywiście przyznać, że cofnięcie się było w pewnym stopniu nieuniknione ze względu na wprowadzenie Daniela Sturridga, który jest na pewno bardziej ofensywnym graczem niż Obi Mikel.

 

Tragedie...

 

... słabości w obronie Glena Johnsona

Glen zasłużył na wielki kredyt zaufania za swoją dzisiejszą bramkę, ale po raz kolejny jego słabości w grze obronnej były nazbyt widoczne. Chelsea miała łatwą przeprawę po jego stronie defensywy, zwłaszcza w drugiej połowie. Zwłaszcza Florent Malouda kilka razy ukazywał błędy w ustawieniu Johnsona oraz jego problemy z koncentracją.

 

Mówienie tego to banał, ale gol zdobyty przez Johnsona po raz kolejny pokazał, że jego miejsce jest na prawej stronie pomocy. Fani Liverpoolu proszą o to odkąd przybył do klubu, ale chyba będą jeszcze musieli poczekać.

 

To nie do pomyślenia, że Liverpool potrzebuje prawego skrzydłowego, a ma jednego, którego nie wykorzystuje.

 

... Andy Carroll

Carroll był na boisku tylko kilka minut, ale oglądanie go było bardzo bolesne. Nie panował nad piłką, nie mógł jej utrzymać, a nawet dokładnie podać z autu. Był ociężały jak jakiś tuman pokazując po raz kolejny, że nie pasuje do drużyny Liverpoolu. Powinien grać dla Boltonu lub Aston Villi, ale nie Liverpoolu.

 

Podsumowując

 

Świetne zwycięstwo i zastrzyk pewności siebie. Mam nadzieję, że Dalglish wystawi tą samą 11 na mecz z Manchesterem City. Nie widzę sensu robić zmiany w zwycięskiej drużynie czy zmienianiu graczy takich jak Bellamy czy Maxi, jednak jestem przekonany, że obaj znów zasiądą na ławce, a jeśli tak się stanie to będzie to zła decyzja.

 

Trzeba powtórzyć jedną sprawę, która rzuca się w oczy. Trzy występy od pierwszej minuty Bellamy'ego to dwa gole i jedna asysta. Trzy występy Maxiego od pierwszej minuty to też dwa gole i asysta.

 

Nic więcej nie trzeba dodawać.


Jaimie Kanwar

 

Zobacz także

Louis van Gaal nowym dyrektorem sportowym? Kelly powołany do kadry Anglii Liverpool nie kontaktował się z Capello i Deschampsem

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze

patryklfc; 21.11.2011; 15:36
haha może czyta stronę:D

Głowa; 21.11.2011; 11:08
Spójrzcie na to z drugiej strony, kiedy Suarez dostawał piłke, to z reguły znajdował się w okolicach 15 metra i od razu znajdowało się koło niego 2-3 obrońców, a miał jeszcze parę metrów do przejścia. W drugiej połowie podań dostawał jeszcze mniej. Samotny napastnik powinien być zasypywany podaniami z każdej strony, tego brakowało ewidentnie w 2 połowie

Lukas; 21.11.2011; 00:19
wielkie umysły myślą podobnie ;D

Master; 21.11.2011; 00:11
Jaimie chyba czyta nasza strone, bo o Glenie to niczym z mojego felietonu :-P

Lukas; 20.11.2011; 23:53
Akurat nie Carroll, tylko obronna gra Johnsona, ale nie zaprzeczysz, ze Andy wszedł na boisko, jakby już myślami był w szatni.

gall; 20.11.2011; 23:48
Hehe jak zwykle nawet w ciągu kilku minut w wygranym i dobrym meczu, największą tragedią jest Carroll, o ironio...

Marilyn; 20.11.2011; 23:41
dokladnie.. natomiast do transferu bellamy'ego podchodzilem bardzo sceptycznie a na ten moment uwazam go za gracza pierwszej 11 i nie widze liverpoolu bez niego;)

Lukas; 20.11.2011; 23:39
sam występ Suareza nie był najlepszy (tak jak jest napisane w artykule), ale jego postawa walczaka naprawdę godna pochwały. Wygrywaliśmy, zmiana Carroll za Suareza, trzy minuty do końca, a po jego minie i tak widać, że nie chce schodzić, że jeszcze by powalczył, pobiegał. Stara się chłopak i oddaje serce temu klubowi.

Marilyn; 20.11.2011; 23:36
wedlug mnie wystep suareza byl minusem... co nie dostawal pilki to ja tracil, poza tym zgadzam sie z artykulem.. nie ma co popadac w szal radosci bo mecz porywajacy nie byl

kozakov9; 20.11.2011; 23:35
Jeśli chodzi o Glena to właściwie rozwiązałoby problem Kellego który umiejętnościami jako boczny obrońca wcale nie ustępuje Johnsonowi.

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku