Rezerwy Liverpoolu odniosły swoją pierwszą, domową porażkę w obecnym sezonie, po tym jak ekipa Blackburn Rovers wygrała 4-2, dzisiejszego popołudnia.
Kenny Dalglish dołączył do Steve'a Keana, Terry'ego McDermotta i Robbiego Fowlera, aby obejrzeć młodych piłkarzy Akademii, grających w Kirkby.
Rovers zasłużenie objęli prowadzenie w 14. minucie za sprawą Hugo Fernandeza, który po podaniu od Nicka Blackmana umieścił piłkę w siatce.
Przed przerwą, w ciągu szalonych siedmiu minut padły jeszcze cztery gole.
Najpierw, w 38. minucie przy asyście Michaela Ngoo, do remisu doprowadził strzałem prawą nogą Nathan Eccleston.
Dwie minuty później, po wielkim błędzie golkiepra the Reds, Tyrella Belforda, do siatki trafił znowu Hugo Fernandez.
W 41. minucie Ngoo, próbując ominąć Adama Henley'a, został sprowadzony na ziemię w polu karnym. Poszkodowany sam wykorzystał jedenastkę i doprowadził do remisu.
W ostatniej minucie pierwszej odsłony, Matthew McGiveron próbował wybić piłkę, lecz niefortunnie trafił w ciało Josha Morrisa, który wyprowadził Rovers na ponowne prowadzenie.
W drugiej połowie, dwukrotnie w słupek trafiali Stephen Sama i Emmanuel Mendy, przed ponowną bramką Morrisa, która dobiła Czerwonych i dała pierwsze trzy punkty drużynie z Blackburn.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





