Scott Parker jest gotowy na poniedziałkowe starcie z Liverpoolem, który z pewnością będzie chciał się zemścić na Spurs po porażce w rundzie jesiennej. We wrześniu na White Hart Lane, The Reds ulegli Kogutom aż 4-0, a w meczu tym debiutował właśnie Parker.
Luka Modric zdobył pierwszą bramkę, następnie dwie dorzucił Emmanuel Adebayor, a na 4-0 dopełnił formalności Jermaine Defoe. The Reds kończyli ten mecz w dziewiątkę.
- Jestem pewien, że będą chcieli się zrewanżować za porażkę z początku sezonu - mówi Parker.
- Zagraliśmy wtedy świetny mecz i Liverpoolowi ciężko było cokolwiek zrobić.
- To był mój pierwszy mecz dla Spurs na White Hart Lane. Wiedziałem, że mamy dobry zespół, jednak wtedy przekonałem się, jak silni jesteśmy.
Liverpool ma za sobą udane 10 dni. Najpierw awansowali do finału Carling Cup, remisując na Anfield z City 2-2, następnie także na własnym stadionie pokonali w FA Cup 2-1 Manchester United, a we wtorek wygrali na Molineux z Wolves 3-0.
- Na Anfield zawsze rozgrywane są wielkie mecze. Czeka nas trudne spotkanie, ponieważ Liverpool jest podbudowany ostatnimi wynikami - zauważa zawodnik Spurs.
- Mają jakościowych graczy w każdej formacji i są w dobrej dyspozycji. To będzie ciężki mecz.
- Przygotowujemy się skrzętnie do tego meczu. Chcemy pojechać na Anfield i wykonać zamierzone cele.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
General27; 06.02.2012; 14:52
@Art
No nie przesadzaj że Parker ma szanse
Art; 06.02.2012; 13:26
Parker V Gerrard
O kapitańską opaskę reprezentacji Anglii!
Redfanaticus; 06.02.2012; 11:50
@General27
Dokładnie :)
General27; 06.02.2012; 07:11
@redfanaticus
kończyliśmy z luką w środku pola i bez zajebistego obrońcy
Redfanaticus; 05.02.2012; 23:54
"The Reds kończyli ten mecz w dziewiątkę" Nie, byliśmy tylko 9, Adam i Skrtel byli OUT :)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





