Dziś jest środa, 23 maja 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 13
Master; 2011-06-04 17:51:52; Liverpoolfc.tv

Nadzieja na przyszłość: Conor Coady

A A A

Kontynuujemy serię ‘Nadzieja na przyszłość’, w której eksperci wybierają jednego zawodnika, któremu należy się przyjrzeć w sezonie 2011-12. Tym razem David Fairclough wypowiedział się, dlaczego wybrał młodego zawodnika, który zrobi wrażenie na pierwszej drużynie w nadchodzącym roku.

Profil zawodnika: Kapitan druzyny U18, Coady był też kapitanem reprezentacji Anglii U17 i doprowadził ich do sukcesu w zeszłorocznych Mistrzostwach Europy.

Pomocnik cieszył się owocnym sezonem 2010-11, podczas którego znalazł się na ławce pierwszego zespołu podczas demolki Birmingham 5-0 na Anfield. Pojechał również ze składem Dalglisha na mecz przeciwko Sparcie Praga.

Coady gra jako środkowy pomocnik w drużynie U18, ale wielu ekspertów widzi go jako środkowego obrońcę.

David powiedział: - Conor jest zawodnikiem, który próbował przebić się do pierwszego składu w sezonie 2010-11 i dwukrotnie znalazł się na ławce rezerwowych oraz był włączony w skład europejski, co jest oczywistym znakiem, że wszystko idzie w dobrą stronę.

- Miał dobry rok w drużynie U18 i w rezerwach, a doświadczenie, które zdobył stawia go na dobrej pozycji.

- Będąc szczerym z Conorem, nie uważam, że jest wybitny w jakiejś szczególnej rzeczy, ale jest zawodnikiem, który ma dobre umiejętności z ogromnym nastawieniem i poczuciem przywództwa, dlatego jest kapitanem naszej młodzieżowej drużyny oraz reprezentacyjnej.

- Zasłużył na szacunek swoich kolegów, a doświadczenie wzlotów i upadków jako kapitan może odegrać rolę w zamiarach przebicia się do składu Kenny’ego.

Zobacz także

Louis van Gaal nowym dyrektorem sportowym? Kelly powołany do kadry Anglii Liverpool nie kontaktował się z Capello i Deschampsem

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze


Brak komentarzy

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku