Mike Marsh przyznał, że jest zadowolony po remisie 1-1 drużyny Liverpoolu U-18 z Manchesterem City w poprzedni weekend, mimo mieszanych uczuć podczas meczu.
Jordan Lussey zdobył bramkę w ostatnich minutach meczu, która dała remis the Reds. Gola dla Man City w pierwszej połowie strzelił Dominic McHale.
Podczas meczu młodzi zawodnicy obu zespołów nie wykorzystali dwóch karnych; Tyrell Belford obronił strzał Alberta Rusnaka z MC, a Adam Morgan zmarnował jedenastkę dla the Reds.
- Byłem zadowolony z tego, jak zagraliśmy w drugiej połowie – powiedział Marsh. – Warunki były ciężkie, wiatr odgrywał dużą rolę.
- Graliśmy naprawdę nieźle, byliśmy o wiele lepiej zgraną drużyną. Myślę, że zasługiwaliśmy na trzy punkty.
Marsh pochwalił swoją drużynę za charakter, by utrzymać pięciopunktową stratę do lidera w trzeciej grupie FA Premier Academy League.
- Mamy kilku znakomitych zawodników – powiedział trener drużyny U-18. – Każdego dnia przychodzą na treningi i dają z siebie 100 procent możliwości.
- Czasem brakuje nam odpowiednich umiejętności w niektórych areach, ale nigdy nie można odmówić chłopakom zaangażowania.
- Man City to naprawdę dobra drużyna posiadająca w składzie zawodników, którzy mogą skrzywdzić każdy zespół. Jednak w drugiej połowie zagraliśmy o wiele bardziej ofensywnie i dostaliśmy to, co chcieliśmy.
- Ciągle musimy jednak mamy sporo do rozegrania. Mamy pięć punktów straty do Manchesteru City i oczywiście chcemy zmniejszyć tę lukę w sobotę.
- Mamy do rozegrania jeszcze 11 spotkań w tym sezonie.
Następnym spotkaniem drużyny Mike’a Marsha będzie wyjazdowy mecz w Stoke, które zajmuje szóste miejsce w tabeli.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





