Zarówno Liverpool, jak i Everton liczą w tym sezonie na awans do finału FA Cup na Wembley. Obie drużyny są już bliżej, niż dalej kolejnej rundy pucharu ze względu na korzystne losowanie.
Losowanie wyłoniło jako rywala Liverpoolu - Brighton. Bardzo mi miło, ponieważ dwa moje byłe zespoły zmierzą się ze sobą. The Reds grali dwukrotnie z Mewami w tych rozgrywkach podczas mojego pobytu na Anfield i o dziwo - dwukrotnie przegrali.
Pierwszy raz w 1983 roku, kiedy to Phil Neal nie wykorzystał karnego w końcówce. W kolejnym mieliśmy pecha w spotkaniu wyjazdowym. Graeme Souness doznał wtedy groźnej kontuzji uda.
Liverpool grał też w tym sezonie z Brighton. The Reds wyeliminowali Mewy w Carling Cup, gdzie podopieczni Gusa Poyeta byli znacznie słabszą drużyną.
Everton również zmierzy się z rywalem z niższej ligi. Arsenal, Tottenham i Chelsea pozostają jednak wciąż w grze, więc ćwierćfinały mogą nie być tak łatwe dla drużyn z Merseyside.
Mark Lawrenson
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
General27; 02.02.2012; 21:31
No nigdy nie mów nigdy;p
Ale to mało możliwe .
13lukiz13; 02.02.2012; 16:33
General27 nigdy nie mów nigdy(już MC liczył na łatwe 3 pkt) zresztą jeśli awansujemy do ćwierćfinału to może być tak że my gramy z CFC, Tot z Arsenalem i wtedy Everton trafia na słabszą drużynę i w półfinale też i gają w finale po łatwych eliminacjach a my umordowani wyrzuceniem większość czołówki PL
General27; 02.02.2012; 15:54
Już widzę jak Everton wygrywa z CFC lub Totkiem albo Arsenalem:D
kiroll; 02.02.2012; 13:12
fajne by było zagrać z toffikami w finale :)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





