Nadszedł czas na kolejną część cyklu artykułów pt. ‘Legendarne mecze’. Spotkaniem, które opiszę w dzisiejszym odcinku będzie starcie w finale Pucharu Europy z AS Romą, który odbył się 30 maja 1984 roku. The Reds pokonali Włochów dopiero po rzutach karnych (4:2), ponieważ spotkanie zakończyło się remisem 1-1.
Liverpool przystępował do meczu na Stadionie Olimpijskim w Rzymie, mając w pamięci wydarzenia z 1965 roku, kiedy to w meczu z Interem w Mediolanie sędzia pozbawił ich awansu do finału Pucharu Europy. Ponieważ Roma była gospodarzem finału w ’84 roku, The Reds obawiali się podobnego scenariusza.
Pomimo, że The Reds przylecieli do Wiecznego Miasta jako trzykrotni zdobywcy najcenniejszego europejskiego trofeum, to jednak drużyna gospodarzy – Roma, uchodziła za faworyta.
Gdy Liverpool jechał na stadion, fetowanie miało już ponoć trwać. W mieście powiewały flagi nazywające Romę zdobywcą Pucharu Europy.

(kibice AS Roma podczas finałowego meczu)
Boisko przyniosło jednak inne rozstrzygnięcie. Za sprawą 20 tysięcy kibiców z Anglii, The Reds czuli choć trochę wsparcia. Szybko przejęli inicjatywę i po 15 minutach w zamieszaniu w polu karnym, gol Phila Neala dał gościom prowadzenie.
Roma wyrównała tuż przed przerwą dzięki główce Pruzzo. Bramka ta ożywiła kibiców rzymskiego klubu i już do końca meczu Liverpool znajdował się pod presją gospodarzy.

(koszulka z pamiętnego finału Pucharu Europy)
Szczęśliwie nie stracił kolejnej bramki, czym doprowadził do dogrywki. Ona również nie przyniosła rozstrzygnięcia. O wyniku zdecydować miały rzuty karne.
Rozpoczął Liverpool, zaś do pierwszego karnego podszedł pewny siebie Steve Nicol. Jego strzał minął jednak bramkę. Chwilę później Roma wyszła na prowadzenie, po czym karnego dla The Reds wykorzystał Neal. Wtedy dał o sobie znać bramkarz Liverpoolu – Bruce Grobbelaar, który robiąc w bramce pajacyki i dziwne ruchy nogami, zdeprymował kolejnego strzelca Romy – Bruno Contiego. Następnie trafiali Souness, Righetti i Rush, nim spudłował Graziani. Chwilę później, po karnym Alana Kennedy’ego Liverpool po raz czwarty w swojej historii sięgnął po Puchar Europy.
(skrót finałowego meczu)
Dzięki zdobyciu po raz czwarty tego trofeum, The Reds prześcignęli w klasyfikacji wszechczasów Ajax Amsterdam i Bayern Monachium i stali się drugim po Realu Madryt najbardziej utytułowanym klubem na świecie.

(The Reds odbierający czwarty Puchar Europy w historii)
Dopiero w 1994 roku Liverpool został wyprzedzony przez AC Milan, który zdobył wtedy swój piąty Puchar Europy (obecnie Milan ma ich siedem, Liverpool – pięć).
Skład Liverpoolu na mecz z Romą:
Grobbelaar – Neal, Kennedy, Lawrenson, Hansen – Whelan, Dalglish (Robinson), Lee, Johnston (Nicol), Souness – Rush.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
liverpolish; 01.02.2012; 20:39
Pamiętam ten mecz, wreszcie polska tv pokazała finał (rok wcześniej finał HSV-Juve tylko szczęśliwcy odbierający czeską tv mogli oglądać).
Niestety włoscy nożownicy zaczęli wtedy to, co pośrednio doprowadziło do tragicznych wydarzeń rok póżniej... :(
Master; 30.01.2012; 17:19
słynne spaghetti legs Grobbelaara :) miło sobie przypomnieć takie mecze :)
Kuba; 30.01.2012; 16:28
miło, że mogłem pomóc, opisując to jakże wspaniałe spotkanie! :-)
LuisS; 30.01.2012; 16:26
wczoraj o tym meczu opowiadał mi mój ojciec. prawie płakał ze szczęścia, jak zobaczył to na youtube.. :D
Karol; 30.01.2012; 16:14
Zapewne jeden z piękniejszych dni dla starszych fanów Liverpoolu, tak jak dla nas Stambuł, dla nich pewnie Roma ;)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





